Bomba podłożona na ołtarzu w katedrze podczas mszy

Ołtarz katedry w Tuluzie Fot. Wikipedia
REKLAMA
Nieznany dotąd mężczyzna wszedł podczas mszy o 8 rano w piątek, do katedry Saint-Etienne w Tuluzie i zostawił tam paczkę pod ołtarzem, po czym wyszedł. Paczka zawierała bombę domowej roboty, a po kilku godzinach osobnika udało się zatrzymać. Jego personaliów nie podano. Miał to jednak być „typ śródziemnomorski”

Katedra Saint-Etienne w Tuluzie i teren wokół niej została zamknięty, a ludzie ewakuowani. Z kościoła wyprowqdzono około 30 wiernych biorących udział w porannej mszy. Świadkowie mówią, że mężczyzna kładąc paczkę wykrzyknął niezrozumiałe słowa i szybko uciekł.

Po drodze potrącił kościelnego, który próbował go schwycić. Paczka zawierała bombę domowej roboty, którą udało się saperom zneutralizować. Niedoszły zamachowiec został aresztowany wczesnym popołudniem.

REKLAMA

O jego zatrzymaniu poinformował na Twitterze MSW Gérald Darmanin. W komunikacie prasowym podano, że ładunek wybuchowy prawdopodobnie nie był wyposażony w urządzenie aktywizujące wybuch.

Prokuratura antyterrorystyczna została poinformowana o zdarzeniu, ale nie przekazano jej śledztwa. Niektóre media podają, że autor tego zamachu jest prawdopodobnie niezrównoważonym osobą po czterdziestce. W katedrze był w masce i czapce. „Le Parisien” podał, że ma 46 lat i jest „znany policji”.

Ponieważ zbliża się Niedziela Palmowa i święta Wielkanocne MSW Darmanin wezwał do „największej czujności” wszystkie służby, w tym „prefektów, policję i żandarmerię w całym okresie świąt religijnych”.

Źródło: Famille Chretienne

REKLAMA