
Ojciec Rydzyk będzie miał kłopoty? Do CBA wpłynęło doniesienie. Wszytko zaczęło się od niefortunnej wypowiedzi ojca Tadeusza Rydzyka, jakoby miał on dostać od bezdomnego Stanisława z Warszawy, dwa samochody.
Poseł Nowoczesnej Adam Szłapka powiadomił o tej sprawie Centralne Biuro Antykorupcyjne i Urząd Skarbowy w Toruniu.
Czytaj też: Szczegóły akcji na Nanga Parbat. Wiemy, dlaczego nie ruszyli po Mackiewicza [RAPORT ZESPOŁU RATUNKOWEGO]
Poseł chce, by CBA i skarbówka sprawdziły, czy darowizna i jej rozliczenie były zgodne z prawem.
– „Ten samochód dostaliśmy, nie wiecie o tym, od bezdomnego – mówił Tedeusz Rydzyk. –
-„Tak, dwa samochody dostaliśmy. Przyjechał bezdomny i dał nam dwa samochody. Pan Stanisław z Warszawy niestety zmarł” – dodał.
Chodzi o sytuację z 2017 roku, kiedy duchowny z Torunia podczas programu w Telewizji Trwam zwierzył się, że dostał dwa samochody od bezdomnego z Warszawy.
Po chwili dodał, że pan Stanisław, o którym mowa zmarł. Sprawa nie dotyczy sławnych zmyślonych maybachów o. Rydzyka, lecz „volksvageników”, którymi miał wówczas się poruszać.
Poniżej nagranie.
SEKTA pompuje w #Rydzyk'a miliony (z naszych podatków), a tu jeszcze przyjeżdża jakiś bezdomny, … daje bezczelnie pazernemu kieckowemu 2 samochody i sobie umiera, …. niestety 😡 #sprawdzam pic.twitter.com/kWD2RWrvLc
— Aɴᴅʏ Lᴇᴛᴋɪᴇᴡɪᴄᴢ ™ ☕️🎼 (@ALetkiewicz) January 19, 2018
Nczas/ wp.pl