Tragedia w kolejnej śląskiej kopalni. Najnowsze informacje z akcji ratowniczej w Zofiówce

Kopalnia Borynia Zofiówka, tzw. ruch Borynia, należąca do Jastrzębskiej Spółki Węglowej w Jastrzębiu-Zdroju Źródło: PAP/Andrzej Grygiel
Kopalnia Borynia Zofiówka, tzw. ruch Borynia, należąca do Jastrzębskiej Spółki Węglowej w Jastrzębiu-Zdroju Źródło: PAP/Andrzej Grygiel
REKLAMA
Dwanaście zastępów ratowników bierze udział w akcji ratowniczej po porannym wstrząsie w kopalni Zofiówka w Jastrzębiu-Zdroju – poinformowali w sobotę na briefingu przed kopalnią szefowie Jastrzębskiej Spółki Węglowej, do której należy zakład. Poszukiwanych jest 10 górników.

Pisaliśmy o sprawie: Wstrząs w kopalni Zofiówka. 10 górników poszukiwanych. Trwa akcja ratownicza

Jak powiedział wiceprezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej ds. technicznych i operacyjnych Edward Paździorko, w Zofiówce w sobotę o godz. 3.40 wystąpił wstrząs prawdopodobnie lutniociąg wysokoenergetyczny, który wyzwolił też duże ilości metanu.

REKLAMA

– Na obecną chwilę na 52 osób pracujących w rejonie – to chodnik robót przygotowawczych, który przygotowuje parcele dla następnej ściany – 42 zostało wycofanych, wyjechali na powierzchnię bez żadnych urazów, bez skutków. W rejonie przodka mamy niestety 10 pracowników – wskazał Paździorko.

Zapewnił, że będą do nich zmierzały zastępy ratowników, jednak po drodze przeszkodą jest duże stężenie metanu w kopalnianej atmosferze. „Koncentracja metanu jest na tyle duża, że trzeba będzie stopniowo wchodzić, poprawiać tę wentylację” – zaznaczył wiceprezes.

– Prawdopodobnie przy tym wstrząsie lutniociąg (przewód doprowadzający powietrze został w kilku miejscach zrzucony (z wieszaków w wyrobisku – PAP), uszkodzony. Możliwe, że trzeba będzie przywrócić sukcesywnie wentylowanie – stwierdził Paździorko.

– Na dole mamy już 12 zastępów, 2 są w drodze w tym kierunku – poinformował.

Porównując akcję w Zofiówce, do rozpoczętej w środę akcji ratowniczej po wybuchach metanu w pobliskiej kopalni Pniówek podkreślił, że w tym przypadku nie doszło do zapalenia ani wybuchu metanu.

– Tu są inne warunki, tu nie są warunki pożarowe, a zatem, nawet przy wysokiej koncentracji metanu, będziemy tu inaczej podchodzić. Oczywiście będziemy je kontrolować, mierzyć, ale przede wszystkim będziemy chcieli uzyskać jak najszybciej kontakt z tymi ludźmi – przy zachowaniu bezpieczeństwa ratowników – zaakcentował Paździorko.

– Mamy to na uwadze, próbujemy tam dodatkowo wykorzystać różne rurociągi sprężonego powietrza, żeby wytworzyć dodatkowe przewietrzanie tego przodka. Wentylacja jest zachowana, wentylatory dmuchają, jedynie nie wiemy o stateczności tego lutniociągu – wyjaśnił wiceprezes.

Prezes JSW Tomasz Cudny powtórzył, że specyfika akcji w Zofiówce jest inna, niż w Pniówku. Jak dodał, dużym utrudnieniem akcji w Zofiówce są odległości. O ile w Pniówku od bazy ratowników do celu akcji było 300-400 metrów, w Zofiówce to kwestia 2300-2500 metrów.

Dodał też, że energia wstrząsu w chodniku w pokładzie 412 na poziomie 900 metrów wyniosła 1×10 do 6 dżula (co odpowiada magnitudzie 2,21). „Dla przodka to jest wstrząs o bardzo dużej energii” – ocenił. Zasygnalizował, że sztab akcji cały czas zbiera informacje z dołu.

Przedstawiciele JSW uściślili, że poszukiwani są w strefie przyprzodkowej. Pracownik dozoru, który po wstrząsie bezpiecznie wycofał się, był w jego chwili około połowy wyrobiska.

Wiceprezes JSW ds. ekonomicznych Robert Ostrowskich zadeklarował, że spółka jest w kontakcie z rodzinami wszystkich poszukiwanych. – Zapewniamy im właściwą opiekę, w tym również pomoc psychologiczną – powiedział.

Mateusz Morawiecki o tragedii na Śląsku

„Kolejne druzgoczące wiadomości ze Śląska – o godzinie 3.40 w kopalni Borynia-Zofiówka Ruch Zofiówka w Jastrzębiu Zdroju doszło do wstrząsu wysokoenergetycznego. Trwa akcja ratownicza, niestety wciąż nie ma kontaktu z 10 górnikami” – napisał szef pisowskiego rządu w Warszawie na Facebooku.

Morawiecki zapewnił, że zawiązany sztab ratunkowy pracuje by bezpiecznie dotrzeć do pozostałych na dole ludzi.

„Moje myśli i modlitwy skupione są wokół nich i ich bliskich. +Święta Barbaro, patronko nasza, weź nas w opiekę …+” – dodał premier.

Źródło: PAP, Twitter

REKLAMA