
Marokańczyk uzbrojony w nóż groził przechodniom w mieście Blois 21 kwietnia. Przybyła na miejsce policja otworzyła ogień i napastnik, który próbował zaatakować także funkcjonariuszy został zneutralizowany.
Według informacji mediów, policjant oddał cztery strzały. Te sceny grozy wydarzyły się w Blois (Loir-et-Cher), a „Le Parisien” podaje, że napastnikiem był 26-letni Marokańczyk.
Ranny trafił do szpitala, gdzie w sobotę 23 kwietnia stwierdzono u niego stan śmierci mózgowej.
Na razie nie można tego wiązać z motywami politycznymi lub religijnymi” – przekazał prowadzący śledztwo prokurator Frédéric Chevallie. Wyjaśnił, że zneutralizowany osobnik cierpiał na „stany lękowe”.
Policja zastała Marokańczyka na ulicy ubranego tylko podkoszulek i bokserkach, był bosy, zakrwawiony i uzbrojony w nóż. Do zdarzenia doszło w pobliżu rezydencji dla seniorów. Osobnik nie posłuchał wezwań do odłożenia noża i miał ruszyć na policjantów.
Ci najpierw użyli paralizatora, ale bez powodzenia. Następnie jeden z policjantów strzelił cztery razy, raniąc podejrzanego w klatkę piersiową. Potrzebny był jednak dodatkowy strzał z broni gładkolufowej, aby go trwale zneutralizować.
Postępowania dotyczy „obrony własnej przed atakiem uzbrojonego mężczyzny” – wyjaśnił prokurator. Wszczęto też śledztwo w sprawie usiłowania zabicia policjantów. Wiadomo, że Marokańczyk przybył do Francji we wrześniu 2021 roku z wizą studencką.
Źródło: Valeurs