
Fariq Ramadan, profesor Oksfordu, teolog i ulubieniec europejskiej lewicy został aresztowany we Francji. Oskarżany jest o co najmniej dwa brutalne gwałty.
Francuska policja zatrzymała urodzonego w Genewie profesora Fariqa Ramadana. Sąd odmówił zwolnienia go za kaucją i Ramadan będzie oczekiwał w areszcie na proces o gwałty.
Muzułmański teolog miał się dopuścić co najmniej dwóch brutalnych gwałtów – w Lyonie i w Paryżu w 2009 i 2012 roku.
Po ujawnieniu seks afery z hollywoodzkim producentem filmowym Weinsteinem, któremu nadano pseudonim knur, wiele kobiet w ramach akcji #MeToo zaczęło ujawnić, iż było ofiarą napaści na tle seksualnym, czy gwałtów.
Tak stało się w przypadku Ramadana, którego dwie kobiety oskarżyły o brutalny gwałt. Przed sądem, który zdecydował o niewypuszczaniu go za kaucją ostatecznie pogrążyły go obleśne sms-y i wiadomości, które przy użyciu Skypea miał słać swym studentkom.
Oskarżenie i aresztowanie profesora Oxfordu oraz Uniwersytetu we Fryburgu wstrząsnęło muzułmańskimi społecznościami w całej Europie. Ramadan uchodzi za wielkiego znawcę i propagatora islamu. Jego profil na Facebooku obserwuje 2 miliony osób.
Uczony jest też idolem środowisk lewackich i lewicowych. Ma być żywym dowodem na sukces polityki multikulti i asymilację islamu z kulturą europejską.
Wielokrotnie w telewizjach całej Europy namawiał do otwarcia granic i usprawiedliwiał terror islamistów.
Fariq Ramadan jest wnukiem Hasana al-Bany, założyciela zdelegalizowanego Bractwa Muzułmańskiego, które uznawane jest za radykalną i terrorystyczną organizację.