
Piłkarska reprezentacja Polski została okradziona przed meczem we Wrocławiu. O przykrym zdarzeniu poinformował selekcjoner Czesław Michniewicz.
Biało-czerwoni zainaugurowali kolejny sezon rozgrywek w Dywizji A Ligi Narodów. Po bramkach Jakuba Kamińskiego i Karola Świderskiego Polska pokonała we Wrocławiu 2:1 Walię.
Niestety, przed meczem doszło do nieprzyjemnego zdarzenia. W hotelu, w którym stacjonowali reprezentanci, doszło do kradzieży.
W pomeczowej wypowiedzi dla mediów rąbka tajemnicy uchylił selekcjoner Michniewicz. Na pytanie, czy dziennikarze będą mogli odwiedzić kadrowiczów po meczu w hotelu, odparł, że zasady zostaną zaostrzone.
– Niestety, nie wejdziecie. Ostatnio nas okradziono, przez co zaostrzyliśmy rygor i nie wpuszczają do hotelu postronnych ludzi – odpowiedział Michniewicz.
– Z naszej sali konferencyjnej ktoś ukradł nam nowy projektor – dodał trener. Dzięki takiemu projektorowi prowadzone są nowoczesne odprawy taktyczne czy analiza rywala.
– Sprawdzaliśmy na monitoringu i okazało się, że szwędali się po hotelu postronni ludzie. Teraz to się skończyło, panuje zaostrzony rygor – podsumował Michniewicz.
Nie wiadomo, czy złodzieja złapano. Hotel poczuł się do odpowiedzialności i odkupił sztabowi szkoleniowemu skradziony sprzęt.
Przed Polską w czerwcu jeszcze trzy spotkania w ramach Ligi Narodów. Biało-czerwoni zmierzą się na wyjeździe z Belgią (08.06), Holandią (11.06) i na zakończenie zgrupowania w Warszawie z Belgią (14.06).

![Ciężko raniony przez imigranta Grzegorz Jurak na konferencji Ruchu Narodowego. Oskarża lokalne władze. „Nie będę milczał” [FOTO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/grzegorz-lublin-nczas-100x70.jpg)






