
Wykorzystywanie idei Solidarności do promocji idei progresywizmu jest sporym nadużyciem. Tak się jednak dzieje, że w rządzonym od lat przez permisywną elitę Gdańsku, stawiają wszystko na głowie.
W weekend 4 i 5 czerwca zorganizowano w mieście „w ramach obchodów 33. rocznicy wyborów czerwcowych” przy Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku, „Strefę Społeczną”.
Odbywają się tam „panele i debaty”.
Płaci miasto Gdańsk we współpracy z Fundacją Gdańską i partnerami społecznymi. Na tegoroczne hasło przewodnie w „Strefie Społecznej” wybrano „dyskryminację i wykluczenie społeczne”.
Prezes Fundacji Gdańskiej Bendykowski informował, że dyskutują o „płci, orientacji seksualnej, o biedzie, ale też o pochodzeniu, o wojnie na Ukrainie…”.
Na otwarciu Strefy Społecznej nie zabrakło prezydent Gdańska Aleksandry Dulkiewicz, która chyba chce trochę konkurować z „campusami” Trzaskowskiego.
„Pomagacie nam budować miasto, które mam nadzieję, będzie kiedyś prawdziwym miastem równości. Każdego dnia zmieniajmy nasze miasto i kraj na lepsze do życia, dla wszystkich” – mówiła Dulkiewicz.
Jednostronność imprezy ilustruje już lista zaproszonych gości, na której figurują m.in.: Andrzej Grabowski, „gościnie” – Karolina Korwin-Piotrowska, Magdalena Środa, czy Tomasz Sekielski.
We have the power': Poles march for LGBTQ+ rights in Gdansk https://t.co/1y635aSNJC [@euReporter] #lgbt #lgbtq
— European Almanac (@EurAlmanac) May 30, 2022
Źródło: PAP/ ECS