Merkel nie ma sobie nic do zarzucenia: „Nie obwiniam się”

Angela Merkel Foto: PAP/DPA
Angela Merkel Foto: PAP/DPA
REKLAMA
Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainie komentatorzy podkreślają, że jest to m.in. wynik polityki ustępstw wobec Rosji, którą prowadził rząd federalny Angeli Merkel. Była kanclerz RFN nie ma sobie jednak nic do zarzucenia.

Merkel bardzo długo milczała ws. sytuacji na Ukrainie, co można było uznać za znak, że wie, iż dużo winy leży po jej stronie. Gdy w końcu zabrała głos – skrytykowała Rosjan, a inwazję nazwała „barbarzyństwem”.

Teraz, w rozmowie z dziennikarzem tygodnika „Spiegel” Alexandrem Osangiem na scenie teatru Berliner Ensemble, była kanclerz ponownie skrytykowała Moskwę, ale samej sobie nie ma nic do zarzucenia.

REKLAMA

– Nie obwiniam się – stwierdziła niemiecka polityk.

Merkel przyznała co prawda, że „nie udało się stworzyć architektury bezpieczeństwa, która mogłaby temu (wybuchowi wojny – red.) zapobiec”.

– Czy można było zrobić więcej, aby zapobiec takiej tragedii? Myślę, że ta sytuacja już teraz jest wielką tragedią, a czy można było temu zapobiec? (…) Oczywiście, że zadaję sobie te pytania – dodała.

Źródło: spiegel.de

REKLAMA