
Pomimo rozmaitych sztuczek i rozliczeń rublowych za ropę, Rosja jednak coraz mocniej cierpi gospodarczo z powodu wojny z Ukrainą. U nas jest Putiniflacja, a ciekawe jak to zjawisko nazywają w Rosji?
W środę 8 czerwca opublikowano dane dotyczące inflacji. Według agencji statystycznej Rosstat, inflacja zaczęła spadać w maju, ale rok do roku jest to i tak 17,1%.
Rosstat podaje także, że następował zwłaszcza wzrost cen żywności. Także licząc rok do roku, w maju wzrósł o 21,5%. Wzrosty cen dotyczy przede wszystkim wielu produktów podstawowych.
Rosyjska propaganda publikuje komunikaty przypominające czasy komunizmu. Można się np. dowiedzieć o „stabilności mikroekonomiki Sankt Petersburga”.
Rosjan pociesza się też np. komunikatami, że ostatnio spadły ceny… laptopów. W Rosji w maju ich ceny spadły podobno o 4,4%, a telewizorów o 2,8%.
Można, by się wyzłośliwiać, czy czasami nie są to dostawy z „hurtowni” ukraińskich? Ale może to skutek zapowirdzi, że do produkcji wejdzie „rosyjski laptop z procesorem Bajkał-M”?
Mniej dziwi spadek cen nowalijek. Ten sam Rosstat podaje, że w Rosji od 28 maja do 3 czerwca ceny ogórków spadły o 12,89%, a pomidorów o 10,35%. Drożeją jednak ziemniaki i jabłka.
W sumie ceny przetworów owocowo-warzywnych w okresie tego tygodnia spadły o 3%.
Źródło: AFP/ RIA





![Tylko cztery partie w Sejmie. Konfederacja traci, Korona zyskuje, PiS goni KO [SONDAŻ]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2025/10/sejm-glosowanie-100x70.jpg)


