Rząd PiS będzie „długodystansowo” pomagał uchodźcom z Ukrainy

Paweł Szefernaker.
Paweł Szefernaker (fot. PAP)
REKLAMA

Pomoc, którą będziemy udzielać uchodźcom z Ukrainy, ma charakter długodystansowy i dziś wchodzimy w jej drugi etap – powiedział w czwartek wiceszef MSWiA, pełnomocnik rządu ds. uchodźców z Ukrainy Paweł Szefernaker. Dodał, że w drugim etapie pomoc będzie udzielana najbardziej potrzebującym.

Wiceszef MSWiA Paweł Szefernaker, odpowiadając w czwartek w Sejmie na pytanie posłów PiS w sprawie przedłużenia rządowych programów dla pomagających uchodźcom z Ukrainy, zaznaczył, że teza o tym, że kończy się finansowanie pomocy dla uchodźców z Ukrainy nie jest prawdziwą.

„Rząd przedstawił rzeczywiście ustawę (…), która wprowadziła świadczenie dla rodzin udzielających pomocy uchodźcom na 120 dni. Po konsultacjach z ekspertami od migracji, także po rozmowach z organizacjami, które zajmują się pomocą, obserwując także sytuację, jaka ma miejsce także wśród uchodźców – przypomnę, że blisko 40 proc. uchodźców w wieku produktywnym podjęło w Polsce legalnie pracę – postanowiliśmy, aby ten okres pozostał bez zmian, tzn. każdy uchodźca, także ten, który dotrze np. w czerwcu do Polski – również ma te 120 dni możliwości pomocy polskiej rodziny” – wyjaśnił Szefernaker.

REKLAMA

„Nic z końcem czerwca się nie kończy, po prostu przepisy, które zostały przyjęte w marcu w dalszym ciągu funkcjonują” – dodał.

Szefernaker podkreślił, że obecnie wchodzimy w drugi etap pomocy uchodźcom.

„Ta pomoc, którą będziemy jako Polska udzielać ma charakter długodystansowy i dziś rozpoczynamy drugi etap, tzn. wychodzimy z takiej pomocy humanitarnej związanej z pomocą dotyczącą wyżywienia dla wszystkich, noclegów dla wszystkich. W tej chwili będziemy udzielać tej pomocy przede wszystkim tym, którzy są najbardziej potrzebujący” – zaznaczył.

Dodał, że chodzi m.in. o osoby niepełnosprawne, czy kobiety które przybyły do Polski z dużą liczbą dzieci i nie mają możliwości się usamodzielnić. „To będzie pomoc dla osób starszych, dla tych osób, które rzeczywiście w ciągu czterech miesięcy nie miały możliwości usamodzielnienia się w Polsce” – zaznaczył.

„Dla tych, którzy mają taką możliwość, wprowadzamy rozwiązania systemowe, które mają im pozwolić na lepszą adaptację w Polsce, tzn. kursy językowe języka polskiego, tzn. wprowadzenie chociażby nowych przepisów związanych z powstawaniem klubików dziecięcych dla dzieci z Ukrainy tak, aby te kobiety, które przybyły do Polski, które na dłużej planują tutaj pozostać, mogły podjąć pracę, a dzieci były należycie zaopiekowane” – mówił.

Zaznaczył, że w środę Sejm uchwalił kolejną nowelizację ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy, która zawiera rozwiązania o charakterze systemowym dla uchodźców.

Poinformował ponadto, że w ciągu najbliższych dni we wszystkich województwach rozpisane zostaną konkursy dla organizacji pozarządowych, „które będą zajmowały się szczególnymi przypadkami związanymi z pomocą osobom niepełnosprawnym, z pomocą dzieciom, które potrzebują tej pomocy, a które przybyły do nas z Ukrainy”.

Pytany o sytuację na granicy zaznaczył, że od 10 maja na polsko-ukraińskiej granicy obserwowany jest trend, w ramach którego więcej osób wyjeżdża z Polski do Ukrainy niż tutaj przyjeżdża.

„Myślę, że dziś można mówić o tym, że dziennie do Polski przyjeżdża w ramach ucieczki przed wojną parę tysięcy osób. Ponieważ ten ruch przygraniczny się zwiększył, duża część osób, które przekraczają granicę do Polski to są osoby, które tutaj docierają np. w celach zakupowych” – powiedział.

Dodał, że jednocześnie więcej osób wyjeżdża na Ukrainę. „W rozmowach funkcjonariuszy Straży Granicznej z tymi osobami, te osoby deklarują, że chciałyby pozostać na Ukrainie, jeżeli tylko będzie możliwy bezpieczny powrót do ich domu” – mówił.

Zaznaczył, że codziennie z Polski na Ukrainę wyjeżdża ok. „dwudziestu paru tysięcy osób, z czego zakładamy po rozmowach z tymi osobami, że ok. 1/4 to osoby, które wracają na Ukrainę” – mówił.

(PAP)

REKLAMA