Cejrowski mówi o „głodzie w Ameryce”: Ceny na podstawowe produkty żywnościowe poszybowały [VIDEO]

Wojciech Cejrowski. Foto: print screen YT/Wojciech Cejrowski
Wojciech Cejrowski. Foto: print screen YT/Wojciech Cejrowski
REKLAMA
W najnowszym odcinku „Studia Dziki Zachód” na antenie Radia WNET Wojciech Cejrowski mówił o głodzie w USA. Jak podkreślał, Amerykanie interesują się przede wszystkim swoją sytuacją, a nie głodem w Afryce.

Pytany, czy amerykańskie media informują „o możliwych konsekwencjach wojny (na Ukrainie), czyli o tym, że może być głód w Afryce”, Cejrowski odpowiedział: „Ameryka się skupia na głodzie w Ameryce”.

– Na tym, że ceny na podstawowe produkty żywnościowe poszybowały. Ceny na podstawowy produkt, prawie żywnościowy w Ameryce, jakim jest benzyna – kosztowała 2 teraz kosztuje 8 – to jest ogromny skok. Średnia cena w całych Stanach skoczyła dwukrotnie, ale są takie miejsca, gdzie było 2, a jest 8 – podkreślił.

REKLAMA

– W Polsce bez benzyny, w dużym mieście dasz sobie radę, bo Europa jest ciaśniejsza i ma komunikację miejską, możesz kupić bilet na tramwaj itd. W Ameryce w zasadzie nie ma takiej opcji. Jeżeli ktoś był w Nowym Jorku i teraz mi wyskoczy z Nowym Jorkiem, że mają metro i mają ciasne miasto – tak, jak ktoś spaceruje po Manhattanie, to tak. Natomiast jak ktoś mieszka dalej w głębi Stanów Zjednoczonych, to już bez samochodu nie jest w stanie pojechać do pracy, dzieci zawieźć do szkoły, zrobić zakupów, bo ma do sklepu dylać 10 km piechotą. To są rozłożyste bardzo miasta w Ameryce – wskazał publicysta.

Jak dodał, miasta są „rozsypane szeroko” i mieszkający na suburbiach „potrzebują benzyny, żeby zjeść, żeby pójść do pracy itd. i nie mogą tego zastąpić – własnego baku z benzyną i własnego samochodu – przesiadaniem się na rower, autobus czy tramwaj. Nie ma takiej opcji”.

– Amerykanie skupiają się nie na głodzie w Afryce w tej chwili, bo ona trochę dalej jest, tylko na tym, że nie było i nie będzie jeszcze do końca lata mleka w proszku dla dzieci. W związku z tym zaczęli kupować, jeździć do Tijuany w Meksyku i stamtąd przywozić. Jak ktoś w Kalifornii mieszka, to ma blisko z San Diego. Samochodem pół godziny i w Tijuanie jest – mówił dalej Cejrowski.


CZYTAJ TAKŻE:


Jak dodał, zaczęły się spekulacje i racjonowanie mleka w proszku, a w szklanych szafach zamykanych na kluczyk nie ma już zegarków, ale właśnie pokarm dla dzieci, „żeby ludzie nie kradli”.

– Więc głód w Afryce ludzi mało interesuje, głód w Ameryce ich interesuje. Ogłoszenia ONZ-u, Komisji Europejskiej i ogłoszenia Putina, że będzie głód w związku z tą wojną na Ukrainie, głód w naszej części świata, to Amerykanów niepokoi, że zabraknie żywności – dodał. Jak mówił, pojawia się problem m.in. z cebulą w USA.

REKLAMA