Po dwóch dniach znaleziono resztki śmigłowca, który zaginął wraz z 7 osobami

Szczyt Monte Cusna, rejon katastrofy. Foto: wikimedia
Szczyt Monte Cusna, rejon katastrofy. Foto: wikimedia
REKLAMA
Po dwóch dniach poszukiwań w Apeninach we włoskiej prowincji Reggio Emilia znaleziono w sobotę resztki śmigłowca, który zaginął podczas burzy z siedmioma osobami na pokładzie – podały media. Maszyną z włoskim pilotem leciało czterech obywateli Turcji i dwóch Libanu.

Pozostałości zaginionego w czwartek rano śmigłowca znalazł w górach patrol Gwardii Finansowej z pokładu helikoptera.

Wcześniej dostrzegł kilka spalonych w okolicy drzew. Lokalne media Emilii-Romanii informują, że nikt nie przeżył katastrofy.

REKLAMA

Na miejsce ruszyły zespoły służb ratunkowych.

Wrak znajduje się w rejonie szczytu Cusna w północnych Apeninach. Góra ta nazywana jest Martwy Człowiek albo Gigant, gdyż kształtem przypomina leżącą postać.

Śmigłowiec leciał z okolic miasta Lukka w Toskanii w rejon Treviso na północy Włoch. Ostatni sygnał wskazujący jego lokalizację zanotowano w regionie Emilia-Romania. W chwili jego zaginięcia trwała tam burza z silnymi porywami wiatru i gradobiciem.

Maszyna była oczekiwana w miejscowości Castelminio di Resana, a na pokładzie byli biznesmeni – klienci znajdującej się tam firmy papierniczej.

Poszukiwania prowadzono między innymi z użyciem dronów w trudnych warunkach w górach, gdzie korony drzew zasłaniają teren.

Źródło: PAP

REKLAMA