
Od początku maja zgłoszono ponad 1600 potwierdzonych przypadków „małpiej ospy” w 39 krajach, w tym w 32, w których choroba nie jest endemiczna. Nie odnotowano żadnych zgonów. Skąd panika? Być może to alarm podniesiony ze strony lobby LGBT, bo nikt nie ukrywa, że tutaj najczęściej chorują homoseksualiści.
Jednak w „obliczu niepokojącego” rozprzestrzeniania się małpiej ospy”, WHO zwoła w przyszłym tygodniu spotkanie, aby ocenić, czy wirus ten stanowi „stan zagrożenia zdrowia publicznego o zasięgu międzynarodowym”.
Tydzień temu Światowa Organizacja Zdrowia wzywała państwa do „kontrolowania epidemii”. Jednak 14 czerwca dyrektor generalny WHO Tedros Adhanom Ghebreyesus, ocenił już rozszerzanie się epidemii jako „niezwykłe i niepokojące”.
„Sytuacja wymaga skoordynowanej reakcji” – powiedział na konferencji prasowej, zapowiadając zwołanie komitetu kryzysowego WHO na 23 czerwca. Od początku maja zgłoszono ponad 1600 potwierdzonych przypadków w 39 krajach, w tym w 32, w których choroba nie jest endemiczna. Zwykle krążący w Afryce Środkowej i Zachodniej, wirus jest obecny w Europie, Australii, na Bliskim Wschodzie, w Ameryce Północnej i Ameryce Południowej.
Licząc na pomoc międzynarodowych ekspertów w „lepszym zrozumieniu” małpiej ospy, WHO rozważa również „zmianę nazwy wirusa”, powiedział Tedros. Chodzi im o to, żeby nie obrażać małp?
Przy okazji wraca też temat szczepionek. Unia Europejska podpisuje kontrakt na ponad 100 000 szczepionek na taką ospę z duńskim laboratorium Bavarian Nordic. Europejska Agencja Leków (EMA) już na początku czerwca informowała, że zawiera kontrakt „na wszelki wypadek”.
Podobnie Stany Zjednoczone, które stawiają na szczepienie „przypadków kontaktowych”. Usa zakupiły ponad 300 tys. dawek tej surowicy, aby uzupełnić zapasy już posiadanych 100 mln jednostek innej szczepionki z francuskiej firmy Sanofi.
Samo WHO gasi jednak entuzjazm dla szczepionek przeciwko ospie. Podobno „masowe” szczepienia nie są zalecane na tym etapie. Tymczasowe wytyczne opublikowane we wtorek 14 czerwca mówią, że „każda decyzja o zastosowaniu szczepionek musi być podejmowana na podstawie oceny korzyści i ryzyka i indywidualnie dla każdego przypadku”.
Dyrektor Tedros powiedział dodatkowo, że „istotne jest, aby szczepionki były sprawiedliwie dostępne tam, gdzie są potrzebne” i dodał że jego organizacja współpracuje z państwami członkowskimi i partnerami w celu opracowania mechanizmu równego dostępu do szczepionek i leczenia.
W sumie dostępny jest też lek przeciw ospie – tecovirimat, który został zatwierdzony przez EMA na ospę małpią jeszcze na początku tego roku, ale nie jest on powszechnie dostępny. Choroba zwykle ustępuje samoistnie po dwóch do trzech tygodniach objawów grypopodobnych, po których następują wysypki.
Źródło: AFP