Kolejna zawierucha w Izraelu. Długo razem nie wytrzymali

Jair Lapid i Naftali Bennett. Foto: PAP/EPA
Jair Lapid i Naftali Bennett. Foto: PAP/EPA
REKLAMA

Koalicja premiera Naftalego Bennetta ma w środę przeprowadzić pierwsze z serii głosów za samorozwiązaniem izraelskiego parlamentu co oznacza kolejne wybory. To będą piąte wybory parlamentarne w Izraelu w ciągu ostatnich czterech lat. Tymczasowym premierem Izraela zostanie nielubiący Polski i Polaków Jair Lapid, dotychczasowy minister SZ.

Środowe głosowanie rozpocznie proces rozpadu rządu, który prawdopodobnie zakończy się w przyszłym tygodniu, ustanawiając ministra spraw zagranicznych Jaira Lapida jako następcę premiera Bennetta.

W poniedziałek wieczorem Bennett i Lapid ogłosili zamiar dobrowolnego rozwiązania własnej koalicji, mówiąc, że zrobili to po tym, jak doszli do wniosku, że nie ma sposobu na utrzymanie większości parlamentarnej dla obecnego rządu.

REKLAMA

Sondaże już przewidują kolejny impas polityczny po wyborach. Izrael przeszedł serię wyczerpujących, nierozstrzygających wyborów w latach 2019-2021, a wynikająca z tego dysfunkcja rządu pociągnęła za sobą znaczne koszty dla kraju.

Po zeszłorocznych wyborach Bennett i Lapid stworzyli najbardziej zróżnicowaną koalicję w historii Izraela, która składała się z 62 członków Knesetu z ośmiu partii obejmujących spektrum polityczne od lewicy, prawicy i centrum. Przeszła do historii włączając po raz pierwszy niezależną partię arabską, Ra’am, do izraelskiego rządu.

Izrael jest krajem, w którym wybory odbywają się najczęściej: w latach 1996 – 2022 organizowano je średnio co 2,40 – roku, częściej niż w Grecji, która plasuje się na drugim miejscu i głosuje co 2,53 roku.

Wybory 2022 roku odbędą się prawdopodobnie w październiku lub listopadzie. Tymczasowym premierem zostanie szef dyplomacji Jair Lapid, który zgodnie z umową koalicyjną miał być premierem na drugą połowę kadencji parlamentu.

Izrael był do kwietnia 2019 roku na siódmym miejscu na świecie pod względem częstotliwości rozpisywania wyborów; potem rozpoczął się cykl, w ramach którego zapowiedziane w poniedziałek jesienne głosowanie będzie piątym w ciągu niespełna czterech lat.

Oprócz Izraela i Grecji najczęściej wybory organizują Hiszpania – co 2,96 roku, Kanada – 3,04 i Włochy – 4,38 roku.

Od dwóch miesięcy rządząca w Izraelu koalicja nie miała już większości. W połowie maja arabska posłanka lewicowej partii Merec wycofała swoje poparcie dla rządu. Jej odejście pozostawiło Benetowi kontrolę nad 59 ze 120 mandatów w Knesecie.

W marcu rząd Beneta stracił jednomandatową większość, kiedy z koalicji wystąpił poseł prawicowej partii premiera.

Źródła: TimesOfIsrael/PAP

REKLAMA