Grammar Nazi. Tak Scholz (nie) odpowiedział na pytanie o Ukrainę [VIDEO]

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz. Foto: PAP/EPA
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz. Foto: PAP/EPA
REKLAMA

Podczas konferencji prasowej po szczycie G7 kanclerz Niemiec Olaf Scholz dostał pytanie od dziennikarki Deutsche Welle. Chciała się dowiedzieć, jakie konkretnie gwarancje grupa daje Ukrainie. Odpowiedź niemieckiego polityka wprawia w osłupienie.

Nietypowe zachowanie niemieckiego kanclerza podczas wtorkowej konferencji prasowej po szczycie G7 na zamku Elmau. Takiej odpowiedzi na pytanie polsko-niemieckiej dziennikarki, jak opisuje kobietę DW, nikt się nie spodziewał.

REKLAMA

Rozalia Romaniec zapytała Scholza czy „mógłby skonkretyzować”, jakich gwarancji bezpieczeństwa G7 może udzielić Ukrainie po wojnie. Polityk uciekł się do niemieckiej gramatyki.

– Tak – powiedział. Po chwili ciszy dodał: „mógłbym”. I na tym koniec. Niemiecki kanclerz uśmiechnął się i rozwiał wszelkie wątpliwości, mówiąc „to tyle”.

Romaniec skomentowała całą sytuację na Twitterze. „Szkoda, panie @Bundeskanzler. Kiedy uczyłam się niemieckiego, zdecydowanie zalecano mi używanie formy grzecznościowej na konferencjach prasowych… 😉 A pytanie miało bardzo poważne znaczenie” – napisała po niemiecku dziennikarka, odnosząc się do użycia zwrotu „czy mógłby pan”.

Scholz był bardziej wylewny w środę w Madrycie, gdzie przybył na szczyt NATO. Będziemy nadal wspierać Ukrainę, także dostawami broni, by mogła się bronić przed rosyjską napaścią – powiedział kanclerz Niemiec Olaf Scholz.

Dodał, że chodzi o pomoc finansową, humanitarną, „ale także dostarczanie Ukrainie broni, której pilnie potrzebuje”.

– Przesłanie brzmi: będziemy to kontynuować tak długo i tak intensywnie jak to będzie konieczne, by Ukraina mogła się bronić – oświadczył.

– Jedną z konsekwencji czasów, w których żyjemy, jest że będziemy przeznaczać dużo więcej pieniędzy na obronę – powiedział. Twierdził, że „Niemcy grają przy tym centralną rolę” i przypomniał, uzgodnione przez rządzącą koalicję i CDU przekazanie w najbliższych latach dodatkowych 100 miliardów euro na wydatki obronne.

– Wniesiemy istotny wkład w stabilność i bezpieczeństwo, które gwarantuje NATO – oświadczył.

REKLAMA