Koniec ciepłej wody w kranie. W Niemczech prysznic tylko w wyznaczonych porach

Zdjęcie ilustracyjne / Foto: Pixabay
Zdjęcie ilustracyjne / Foto: Pixabay
REKLAMA

Rosnące koszty energii doprowadziły jedną ze spółdzielni mieszkaniowych w Saksonii do wprowadzenia radykalnych kroków. Mieszkańcy mogą liczyć na prysznic pod ciepłą wodą tylko w wyznaczonych godzinach.

Jak podaje „Bild”, zakręcanie ciepłej wody dotknęło mieszkańców 600 mieszkań. Lokatorzy mogli się o tym dowiedzieć z wywieszonej przy drzwiach wejściowych do budynku kartki. Ciepła woda jest dla nich dostępna tylko w określonych godzinach – od 4.00 do 8.00, później miedzy 11.00 a 13.00 oraz od 17.00 do 21.00.

REKLAMA

Członek zarządu spółdzielni w Dippoldiswalde, Falk Kuehn-Meisegeier, zarzekał się w mediach, że „nie chodzi o denerwowanie lokatorów, ale o przystosowanie się do tego, czego być może w przyszłym roku nie będziemy mogli już opłacić”.

Jak dodał, chodzi wyłącznie o to, by lokatorzy zmniejszyli zużycie ciepłej wody. – Chcemy, żeby lokatorzy dobrze przeszli przez ten kryzys. Życie jest już wystarczająco kosztowne – wskazał.

Wysokość zaliczek na koszty eksploatacji już w kwietniu została podwojona przez spółdzielnię. Zaznacza ona, że lokalnemu dostawcy energii musi płacić z góry. I tak – zamiast 100 tys. euro jak do niedawna – koszty wzrosły do 400 tys. euro.

Według N-TV lokatorzy przyjęli zmiany ze zrozumieniem. W mediach społecznościowych można jednak odnieść inne wrażenie.

„U nas nie mieszkają milionerzy. Ludzie muszą sobie poradzić ze spiralą cenową” – stwierdził natomiast zarząd spółdzielni.

Pomysłowi temu sprzeciwia się jednak stowarzyszenie lokatorów w Saksonii. Jak podkreślał jego rzecznik, Florian Bau, „to jest nie do przyjęcia”. Wyjaśnił, że właściciel mieszkania nie może jednostronnie zdecydować o wyłączeniu ciepłej wody.

Mieszkanie uznaje się za wolne od wad, jeśli ciepła woda jest dostępna przez całą dobę – wskazał. Jak dodał, jeśli jest inaczej, wówczas lokatorzy mogą liczyć na obniżenie czynszu.

Tłumaczył również, że okresowe wyłączenie ciepłej wody byłoby teoretycznie możliwe, jednak na podstawie dwustronnych ustaleń, między spółdzielnią a lokatorami. – Wszyscy muszą w tym uczestniczyć – zaznaczył.

Bau wyraził też wątpliwość, czy zakręcanie i odkręcanie dopływu ciepłej wody kilka razy dziennie rzeczywiście ma sens w zakresie oszczędności energii.

REKLAMA