Adam Glapiński naruszył prawo?! Burza po rozmowie na molo w Sopocie

Adam Glapiński prezes NBP/Foto: PAP
Adam Glapiński, prezes NBP/Foto: PAP
REKLAMA

W sieci pojawiło się kontrowersyjne nagranie z rozmowy, jaką Adam Glapiński i jego żona przeprowadzili z napotkaną na molo w Sopocie kobietą. Eksperci wskazują, że prezes NBP mógł naruszyć prawo.

Podczas piątkowego spaceru na molo w Sopocie pewna kobieta zauważyła Glapińskiego wraz z żoną. Prezesowi NBP zadała pytanie, jakie w ostatnich tygodniach zadaje sobie wiele Polaków: – Może mi pan powiedzieć, jak my, młodzi ludzie, mamy żyć?

REKLAMA

Wskazywała, że raty kredytów urosły jej o 100 proc., przez co ona ma ogromny problem, by związać koniec z końcem.

Glapiński próbował rozmawiać spokojnie z kobietą, ale co i rusz wtrącała się żona. Małżonka prezesa NBP raczyła „złotymi” radami w postaci głosowania na Tuska, nie narzekania, bo kredyty teraz kosztują tyle, ile powinny, odsyłała do Putina czy też „życzyła” wygranej w totolotka.

Sam Glapiński był nieco bardziej stonowany. Radził skorzystać z wakacji kredytowych, a także zdradził, że… stopy procentowe najprawdopodobniej pójdą jeszcze w górę. O 25 punktów bazowych.

CZYTAJ WIĘCEJ: Glapiński zaczepiony na molo w Sopocie. Szokujący przebieg rozmowy [VIDEO]

Glapiński naruszył prawo?

O sprawie piszą nawet zagraniczne agencje. „Na nagraniu Glapiński, ubrany w wyblakłe dżinsy i czapkę z daszkiem, mówi kobiecie, że ta może wziąć wakacje kredytowe. Do pięciominutowej, często gorącej wymiany zdań, doszło na molo w nadmorskim Sopocie, w północnej Polsce” – napisał Bloomberg.

Eksperci wskazują, że Glapiński udzielił przypadkowej kobiecie informacji, która w teorii powinna być poufna. A to oznacza, że mógł naruszyć prawo.

Ekonomista Rafał Mundry uważa, że zachowanie Glapińskiego było szokujące i nieodpowiedzialne. Prezes NBP przy tym „wygadał się co do dalszej polityki pieniężnej RPP”. Dodaje, że gdyby nagranie wypłynęło w środku tygodnia, to najprawdopodobniej osłabiłoby naszą walutę.

 

REKLAMA