W Polsce coraz trudniej o cukier. Nadchodzą limity

Supermarket - obrazek ilustracyjny. / Fot. Pixabay
Supermarket - obrazek ilustracyjny. / Fot. Pixabay
REKLAMA

Internet zalewają zdjęcia ukazujące braki cukru w marketach. Puste półki straszą ponoć m.in. w Biedronce. Właśnie ten dyskont postanowił wprowadzić limity sprzedaży tego produktu. Czy po Biedronce na podobny krok zdecydują się inne sieci?

Cukru albo nie ma w sklepach, albo – jeśli już go znajdziemy – jest kosmicznie drogi. W sieci pojawiają się zdjęcia, na których internauci porównują ceny. W 2015, gdy PiS dopiero zaczynał rządy, kilogram kosztował 1,79 złotego, a dziś cena to ok. 6,50. Oznacza to, że przez okres rządów PiS-u cukier podrożał ponad trzykrotnie.

REKLAMA

Business Insider Polska przytacza dane UCE Research, z których wynika, że to właśnie cukier obok masła podrożał najbardziej. W ujęciu rocznym cukier podrożał aż o 41 proc.

Ludzie robią zdjęcia pustych półek, a taka Biedronka wprowadza limity sprzedaży, maksymalnie 10 kg na paragon, i tylko władza nie dostrzega problemu.

— W magazynach spółek państwowych cukru jest wystarczająco. To, co się dzieje w supermarketach, jest spowodowane fake newsami. Ludzie rzucili się więc do sklepów i wykupili zapasy — twierdzi Robert Telus – szef komisji rolnictwa i rozwoju wsi.

Marcin Hadaj, menedżer ds. komunikacji korporacyjnej w sieci Biedronka, mówi jednak o brakach. Hadaj stwierdza, że limity w sieci marketów, którą reprezentuje, wprowadzono dlatego, że „w związku z malejącą dostępnością tego produktu na polskim rynku, niektórzy klienci nabywają w naszych sklepach niedetaliczne ilości cukru”.

Ławrow grozi, że zasięg „operacji specjalnej” może się poszerzyć

REKLAMA