Coraz więcej przypadków kradzieży w Polsce. „Wiele osób nie może sobie pozwolić na niektóre produkty, a chce je mieć”

Inspektorzy handlowi ruszyli na łowy. Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay
Zdjęcie ilustracyjne: Pixabay
REKLAMA

Rośnie liczba kradzieży w sklepach i na stacjach benzynowych. Największy wzrost odnotowano w stolicy – w Warszawie jest niemal dwa razy więcej przypadków niż w pierwszym półroczu 2021 r.

„Rzeczpospolita”, powołując się na dane Komendy Głównej Policji, donosi, że kradzieże obejmują alkohol i papierosy, ale także kremy, czekoladę, kawę czy podstawowe towary – jak bułki, masło, pomidory.

REKLAMA

Policja podaje, że wzrost kradzieży nastąpił zarówno w kategorii wykroczenia – towary o wartości do 500 zł – jak i przestępstwa przywłaszczenia cudzego mienia – powyżej 500 zł.

Najwięcej przypadków odnotowano w Warszawie oraz na Śląsku. Wzrosty nastąpiły także w woj. wielkopolskim, małopolskim i dolnośląskim.

Według policyjnych statystyk w okresie od stycznia do czerwca 2022 roku doszło do 17 tys. 219 przestępstw kradzieży w sklepach. W analogicznym okresie roku poprzedniego odnotowano zaś 13 tys. 491 takich przypadków.

Tylko w Warszawie nastąpił wzrost przypadków kradzieży mienia znacznej wartości z 1815 przed rokiem do 2391 obecnie. W okręgu krakowskim natomiast wzrost ten wyniósł z 667 przypadków do 1016. KWP Poznań odnotowała zaś 774 przypadki w 2021 roku oraz 1034 obecnie.

Wzrosła także liczba kradzieży kwalifikowanych jako wykroczenia – z 94 tys. 902 w okresie styczeń – czerwiec 2021 roku do 106 tys. 970 w analogicznym okresie 2022 r. Duży wzrost w tej kategorii nastąpił na terenie okręgów Rzeszowa i Lublina – prawie o 600 przypadków więcej. Na Śląsku, Pomorzu i w Wielkopolsce – o niemal 1,5 tys. więcej, a w Łódzkiem o 900 przypadków więcej.

Gorzej sytuacja wygląda także na stacjach paliw. W 2021 roku odnotowano 1080 przestępstw, a w analogicznym okresie 2022 r. – już 1543. Wzrosła także liczba wykroczeń – z 29 tys. 136 do 43 tys. 515.

Kradzież towaru powyżej 500 zł może skończyć się wyrokiem do 5 lat więzienia. Kradzież poniżej tej kwoty natomiast jest zagrożona karą grzywny i do 30 dni aresztu.

Z powodu szalejącej inflacji Ministerstwo Sprawiedliwości jeszcze przed rozpoczęciem wakacji zaproponowało podniesienie kwoty, od której czyn jest kwalifikowany jako przestępstwo do 800 zł.

– Wzrost kradzieży dotyczy praktycznie całej Polski, choć w niektórych regionach jest mniejszy, w innych większy. Na pewno wpływ ma na to inflacja, drożyzna, którą odczuwają Polacy. Wiele osób nie może sobie pozwolić na niektóre produkty, a chce je mieć – stwierdził rzecznik KGP, insp. Mariusz Ciarka.

REKLAMA