Atak na Polaków w Niemczech. Polska ambasada w Berlinie reaguje

Obrazek ilustracyjny. / foto: Pixabay
Obrazek ilustracyjny. / foto: Pixabay
REKLAMA

W ubiegłym tygodni w Berlinie w Niemczech doszło do ataku na Polkę i jej syna. „Śledztwo prowadzi LKA Staatschutz. Według służb konsularnych Ambasady w Berlinie, które pozostają w bieżącym kontakcie ze stroną niemiecką, sprawców zdarzenia jeszcze nie zatrzymano” – poinformowała we wtorek rzeczniczka Ambasady Magdalena Szuber-Zasacka.

Berlińska służba ochrony państwa prowadzi śledztwo w sprawie ataku na 34-letnią kobietę z Polski i jej 15-letniego syna, do jakiego miało dojść przed supermarketem w dzielnicy Reinickendorf. Pokrzywdzeni mieli być „bici, obrażani na tle rasowym i zastraszani” – informowały w ostatnich dniach niemieckie media.

REKLAMA

Pisaliśmy o tym: Matka i syn zaatakowani w Berlinie, bo rozmawiali po polsku


34-letnia kobieta zgłosiła się na policję w piątek i opisała zdarzenie w następujący sposób: podczas zakupów w supermarkecie w czwartek po południu, ona i jej syn rozmawiali po polsku. Obserwowali ich mężczyzna i kobieta.

Po wyjściu ze sklepu niezidentyfikowana kobieta znieważyła Polkę, mężczyzna pobiegł za nią i uderzył pięścią w ramię. Gdy interweniował jej syn, mężczyzna uderzył nastolatka w twarz.

Pracownicy dyskontu mieli interweniować. Podejrzani odjechali samochodem; odjeżdżając grozili 34-letniej kobiecie.

Jak podała w sobotę policja, kobieta ma siniaka na ramieniu, nastolatek – na twarzy. Prowadzone jest śledztwo w sprawie uszkodzenia ciała, znieważenia i groźby.

To nie jedyny przypadek ataku na Polaków w Niemczech w ostatnim czasie. Wcześniej informowaliśmy o ataku z maczetą na obywatela Polski:

Media: Polak zaatakowany maczetą w Turyngii

REKLAMA