
Portal Onet podaje, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego miała rozpracowywać byłego szefa Agencji Wywiadu Piotra Krawczyka na długo przed jego oficjalną rezygnacją. ABW cofnęła Krawczykowi poświadczenie bezpieczeństwa, co skutkowało tym, że kierował on wywiadem, nie mając dostępu do tajemnic państwowych.
Onet podaje, że „były szef Agencji Wywiadu Piotr Krawczyk, który niespodziewanie na początku sierpnia br. złożył rezygnację z pełnionej funkcji, był od kilku miesięcy celem tajnej operacji prowadzonej przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego”.
Operacja była ściśle tajna, a o jej wynikach informowano koordynatora ds. służb – Mariusza Kamińskiego i premiera Mateusza Morawieckiego.
Chodzi o sprawę respiratorów od handlarza bronią
Informatorzy portalu „zarówno w służbach, jak i w samych rządzie” twierdzą, że operacja miał związek z zakupem respiratorów od handlarza bronią Andrzeja I.
„To właśnie kierowana przez Krawczyka Agencja Wywiadu miała wpisać firmę E&K na listę rekomendowanych dostawców, która następnie trafiła z odpowiednią adnotacją na biurko w resorcie zdrowia” – podaje Onet.
Szef wywiadu nie miał dostępu do tajemnic państwowych
W wyniku operacji doszło do kuriozalnej sytuacji. ABW cofnęła Krawczykowi poświadczenie bezpieczeństwa. Skutek tego był taki, że człowiek, który kierował polskim wywiadem, nie miał stałego i nieograniczonego dostępu do tajemnic państwowych i informacji o charakterze tajnym.
Dostępu do tajemnic państwowych nie przywrócono szefowi wywiadu nawet po napaści Rosji na Ukrainę.
Na rezygnację Krawczyka miał bezpośrednio naciskać sam Kamiński, który wcześniej uważany był za jego mentora i „plecy”. Na miejsce byłego szefa w rekordowym tempie powołano pułkownika Bartosza Jarmuszkiewicza, który „miał nadzorować operację przeciwko byłemu już szefowi Agencji Wywiadu, a funkcjonariusze ABW na jego zlecenie mieli — jak informował portal tvn24.pl — odwiedzać zakłady pogrzebowe i firmy transportowe, zajmujące się pochówkiem handlarza bronią Andrzeja I.”.
ABW zablokowało możliwość ścigania Andrzeja I. czerwoną notą Interpolu?
Onet przypomina tu „ostatnie medialne publikacje, według których ściganie handlarza bronią i respiratorami mogły być blokowane przez… polskie służby”. Chodzi o publikację „Rzeczypospolitej”, według której ABW miała dokonać w aktach Jarmuszkiewicza wpisu, który „uniemożliwił ściganie Andrzeja I. czerwoną notą Interpolu we wszystkich krajach członkowskich”.
Na ten moment przedstawiciela służ – zarówno ABW jak i Departament Bezpieczeństwa Narodowego Kancelarii Premiera – nie chcą komentować sprawy.
„Super Express”: Zapłaciliśmy 10 mln zł za samoloty dla posłów. Rekordzista latał co 3 dni