Włamywała się do szafek w klubie sportowym i okradała klientki

Zdjęcie ilustracyjne. / Foto: Pixabay
REKLAMA

Do 10 lat więzienia może grozić 40-latce, która włamywała się do szafek w klubie sportowym na warszawskiej Pradze-Północ i okradała jego klientki. Kobiety straciły rzeczy o wartości w sumie 9 tys. złotych.

Jak zrelacjonowała komisarz Paulina Onyszko z Komendy Stołecznej Policji, do niepokojących zdarzeń w miejscowym klubie sportowym dochodziło od 5 czerwca.

REKLAMA

W krótkich odstępach czasu włamano się do kilku szafek w damskiej szatni. Klientki traciły głównie portfele z gotówką, dokumentami i kartami płatniczymi. Jednej z nich skradziono też telefon komórkowy. W kolejnych dwóch przypadkach, klientki utraciły paszport i słuchawki bezprzewodowe. Łączna wartość strat, jakie poniosły wszystkie pokrzywdzone wyniosła prawie 9 tys. złotych – wyliczyła policjantka.

Sprawą tych kradzieży zajęli się kryminalni z komendy na Pradze-Północ. Na trop trafili dzięki współpracy z personelem obiektu. – Dokładnie przeanalizowali zebrane w wyniku podjętych działań informacje. Te ustalenia doprowadziły ich do 40-letniej kobiety, która była widziana w klubie za każdym razem, kiedy dochodziło do kradzieży – podkreśliła kom. Onyszko.

Policjanci ustalili tożsamość 40-latki. Gdy kolejny raz przyszła do klubu, została zatrzymana. Początkowo zaprzeczała, aby miała coś wspólnego z kradzieżami. – Jednak policjanci bardzo szybko udowodnili, że kłamała. Przeszukali jej mieszkanie. Znaleźli w nim torbę sportową, która opatrzona była inicjałami jednej z okradzionych kobiet. W trakcie przeszukania operacyjni znaleźli również okulary należące do tej samej pokrzywdzonej – zaznaczyła policjantka.

40-latka w końcu przyznała się do przestępstw. Zbędne dokumenty i niepotrzebne rzeczy wyrzucała do koszy i studzienek kanalizacyjnych. Do jednej z takich studzienek trafił skradziony w klubie telefon, bo kobieta bała się go sprzedać.

Policjanci prowadzący tę sprawę przedstawili kobiecie dwa zarzuty dotyczące ośmiu kradzieży z włamaniem oraz dwóch kradzieży, których dokonała w czynie ciągłym. Za te przestępstwa 40-latce może grozić kara do 10 lat pozbawienia wolności – poinformowała kom. Onyszko.

REKLAMA