
Chcemy dokończyć to wszystko, czego się podjęliśmy, czyli w systemie wynagradzania i pracy, ale też w kwestii nowych przedmiotów – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.
Czarnek podkreśla, że „podniesienie subwencji oświatowej jest rekordowe w historii naszego państwa, bo jest to o 11 mld zł rok do roku”. „Mówimy o subwencji, która będzie uchwalona w budżecie tegorocznym, i tej która była uchwalona w budżecie ubiegłorocznym” – wyjaśnia.
Minister zwraca uwagę, że „ponadto mamy wzrost średniego wynagrodzenia o 1240 zł brutto miesięcznie dla najmniej zarabiających nauczycieli między styczniem 2023 a styczniem 2022 i 850 zł brutto miesięcznie dla najlepiej zarabiających w tym samym czasie”. „Takich podwyżek nigdy nie było” – ocenia.
Minister Czarnek przekonuje, że nauczycieli nie brakuje. „W ciągu ostatnich 20 lat ubyło 1,5 mln uczniów, a nie ubyło ani jednego nauczyciela. Przybyło nawet 65-70 tys. nauczycieli. Zatem pedagogów nie brakuje” – wylicza.
Pytany o oferty pracy „w tej grupie zawodowej” odpowiada: „Jeszcze tydzień temu było to 13 tys. W stosunku do roku ubiegłego to różnica 200-300 ofert. Natomiast jeżeli chodzi o pełne etaty, to dotyczy to 6 tys. ofert na 700 tys. nauczycieli. Czyli to jest poniżej 1 proc.”
Pytany o zmiany dotyczące samych uczniów podkreślił, że „będziemy promować jedną ważną zmianę, czyli jedną godzinę tygodniowo dyżuru dla ucznia i dla rodzica. Nie tylko wywiadówka, ale kontakt z uczniami i rodzicami w ciągu tygodnia po to, żeby pomóc mu w odrabianiu prac domowych i realizowaniu zadań, których ewentualnie nie rozumie”.