
„Minister pandemii” Adam Niedzielski nie odpuszcza. Szef MZ zapowiedział, że kolejna fala mniemanej pandemii rozpocznie się za trzy miesiące i będzie to „podwójne uderzenie” – Covid-19 i grypy. Podkreślał też, że „letnia fala” jeszcze się nie skończyła.
Niedzielski, obecny na XXXI Forum Ekonomicznym w Karpaczu, w rozmowie z Medonetem przedstawił plan pandemicznego resortu na zbliżający się sezon infekcyjny. Padło m.in. pytanie, w jaki sposób odróżniany będzie Covid-19 od grypy.
– Przede wszystkim mamy w tej chwili system oparty na POZ-ach. W POZ-ach dostępne są testy antygenowe, które pozwolą zweryfikować, czy mamy do czynienia z infekcją związaną z covidem, czy jednak jest to inny rodzaj infekcji. I tam się cały ten system zaczyna – wskazał Niedzielski.
„Minister pandemii” odniósł się też do obecnej „fali”. Podkreślał, że w tym tygodniu „jest troszeczkę więcej (zakażeń – przyp. red.) niż w poprzednim tygodniu, a już obserwowaliśmy spadki”.
– Spodziewamy się raczej, że po tym powrocie z wakacji, kiedy mamy więcej aktywności, będzie niewielkie zwiększenie liczby zakażeń, ale nie będzie to nowa droga prowadząca do fali – zaznaczył.
Niedzielski ujawnił także przewidywania resortu dotyczące kolejnej fali. – Spodziewamy się, że kolejna fala covidu będzie ewentualnie na końcu roku. Dlatego też przygotowujemy przede wszystkim szczepienia, bo szczepienia zarówno w kontekście grypy, jak i covidu, są najlepszą bronią, najlepszą metodą zabezpieczenia – twierdził.
Niedzielski zapewniał też, że w najbliższych tygodniach wystawiane będą pierwsze skierowania na szprycowanie drugą dawką przypominającą – czyt. czwartą.