Węgry odgryzają się za wstrzymywanie im pieniędzy z „funduszu odbudowy”

Viktor Orban. Foto: PAP/EPA
Viktor Orban. Foto: PAP/EPA
REKLAMA

Podatek dla firm międzynarodowych i „sprawiedliwość podatkowa” jest przedmiotem obrad w Pradze w czasie dwudniowego nieformalnego spotkania ministrów gospodarki i finansów państw UE. Francja i Niemcy gotowe do działań w tej materii z „wykluczeniem Węgier”, bo Budapeszt uzależnia swoją zgodę od zdjęcia kordonu sanitarnego z wypłat pieniędzy dla swojego kraju. Orban zagrał ostro.

„Sprawiedliwość podatkowa musi być priorytetem dla Unii Europejskiej. Dlatego, wprowadzimy minimalne opodatkowanie dla firm od 2023 r., zarówno w Europie, jak i na szczeblu krajowym” – mówił francuski minister Bruno Le Maire.

REKLAMA

Pomysł popiera pięć krajów unijnych, w tym Francja i Niemcy. Chcą wprowadzenia od 2023 r. minimalnego podatku od zysków międzynarodowych koncernów w wysokości 15%. Jednak Węgry samotnie blokują przyjęcie tej „reformy” na poziomie UE.

„Jeśli w nadchodzących tygodniach nie uda się osiągnąć jednomyślności w ramach 27, nasze rządy są (…) gotowe do wprowadzenia minimalnego opodatkowania w 2023 r. wszelkimi możliwymi sposobami prawnymi” – grożą ministrowie finansów Niemiec, Francji, Hiszpanii, Włoch i Holandii.

Taka deklaracja padła podczas nieformalnego spotkania ministrów finansów w Pradze. Podobnie jak Le Maire, postąpią Niemcy, a ich minister finansów Christian Lindner mówił, że podjęto już decyzję o wprowadzeniu takiego „minimalnego podatku na szczeblu krajowym”, jeśli nie będzie porozumienia na szczeblu unijnym.

Nowe podatki mają dać narzędzia „skuteczniejszej walki” z unikaniem opodatkowania i uchylaniem się od opodatkowania przez międzynarodowe firmy. Budapeszt jednak blokuje propozycję wprowadzenia tego „europejskiego” podatku w wysokości 15% zysków korporacji. W przypadku Węgier chodzi wstrzymywanie przez KE wypłat ich KPO w wysokości 7,2 mld euro. Najwyraźniej Budapeszt mocno unijnych partnerów wkurzył…

Źródło: AFP

REKLAMA