
W tej kwestii ministrowie nie mogą liczyć na zmiany. Jak donosi „Fakt” Jarosław Kaczyński wściekł się po ostatnich słowach Jarosława Gowina o tym, że nie starczało mu do pierwszego.
Kiedy byłem jeszcze ministrem sprawiedliwości, to czasami nie starczało mi do pierwszego – mówił w tygodniu wicepremier Jarosław Gowin.
Później minister rakiem wycofywał się ze swoich słów. Przepraszam, tych którzy poczuli się dotknięci moją niefortunną wypowiedzią – zwłaszcza tych, którzy zmagają się z prawdziwym niedostatkiem – napisał na Twitterze.
Czytaj więcej: Skandaliczne słowa Jarosława Gowina. To może być gwóźdź do wyborczej trumny Zjednoczonej Prawicy
Po tym rozpoczęła się ogólnopolska dyskusja na temat tego, czy ministrowie zarabiają wystarczająco. Jak donosi „Fakt” zmian w tym temacie nie będzie, Jarosław Kaczyński powiedział jasno, że na takie zmiany się nie zgodzi.
Według informacji dziennika prezes Prawa i Sprawiedliwości wściekł się po ostatnich informacjach o premiach w rządzie i słowach Gowina. Oba zdarzenia wystąpiły niemal jednocześnie i były fatalne z PR-owego punktu widzenia.
Mimo, że PiS ma wciąż dużą przewagę nad opozycją w sondażach, o podwyżkach dla premiera i ministrów jak na razie nie ma mowy – pisze „Fakt”.