
Matka młodej gwiazdy Arsenalu Ainsleya Maitlanda-Nilesa twierdzi, że jest bezdomna i śpi w metalowej skrzyni. Jej syn natomiast tygodniowo zarabia ponad 30 tys. funtów i mieszka w mieszkaniu o wartości 700 tys. funtów. O całej tej sytuacji zrozpaczona i opuszczona matka opowiedziała brytyjskiemu Daily Mail.
38-letnia Jule Niles żali się brytyjskiemu portalowi, że jej syn, piłkarz Arsenalu Londyn, który zarabia 30 000 funtów tygodniowo odmówił bycia jej gwarantem, aby ona mogła wynająć mieszkanie. Oburzające w tej sytuacji jest fakt, że jej syn Ainsleya dzieli luksusowy dom z bratem Cordim o wartości 700 tyś funtów a o matce jakby zapomniał.
-„Mój syn gra w Arsenalu, a ja jestem bezdomna i mieszkam w małym, zimnym pomieszczeniu w magazynie.”
Bezdomna matka opisuje, w jak skandalicznych warunkach mieszka:
-„To metalowy pojemnik bez okien i dywanu. Nie ma toalety ani umywalki. Mój syn Ainsley mógł kupić mi piękne mieszkanie za dwutygodniowe lub dwumiesięczne wynagrodzeniem. Mój syn gra w Arsenalu, a ja jestem bezdomna i mieszkam w klitce w zimnym magazynie”.
-„To nie jest dom. Wiem, jak człowiek czuje się w domu – może wziąć prysznic, umyć zęby i usiąść w ciepłym pokoju. To wszystko, za czym tęsknię – ale przede wszystkim tęsknię za moją rodziną. To jest straszne. Chcę tylko wiedzieć, co zrobiłam źle.”
Teraz spędza swoje dni siedząc w kawiarniach lub w lokalnej bibliotece, aby się rozgrzać i płaci 2 funty za prysznic na miejscowym basenie, aby ukryć fakt, że nie ma dokąd pójść.
Jak podaje Daily Mail matka zawodnika Arsenalu zaczęła żyć w tej małej, metalowej klitce, trzy miesiące temu po tym, jak jej relacje z synami załamały się.
Wszytko zaczęło się od tego, że Jule wyjechała na dłuższe wakacje do Australii, wycieczkę opłaconą przez syna. Kiedy wróciła w sierpniu 2016 r., jak mówi na łamach Daily Mail Ainsley zabrał ją z lotniska.
Matka zauważyła, że obaj jej synowie byli jacyś tacy „wyłączeni”.
Twierdzi, że kilka dni później obudziła się i odkryła, że jej synowie wyprowadzili się z domu ze swoim dobytkiem w środku nocy. Jule była tak spanikowana, myślała, że zostali porwani i zgłosiła ich zaginiecie na policję. Następnie pobiegła na boiska treningowe Arsenalu i czekała na Ainsleya.
Syn odwiózł ją z powrotem do domu, ale kiedy się rozeszli, po prostu powiedział: „Po prostu chcę żyć swoim życiem”.
Mama miała sześć miesięcy na znalezienie nowego domu a kiedy nie mogła tego zrobić, została wyrzucona na bruk. Jule, pracownik opieki, powiedziała, że nie może znaleźć nigdzie mieszkania do wynajęcia, ponieważ jej dochody są nieregularne i nikt nie chce jej dać kredytu. Dodaje jednak, że syn wysyła jej od czasu do czasu po paręset funtów.
-„Nie ma znaczenia, czy Ainsleya jutro straciłby wszystkie pieniądze, on i Cordi są moimi synami, a ja ich kocham, chcę tylko, żeby to wiedzieli” – dodaje na koniec.
Przeczytaj też: Zaczyna się szturm na K2? Adam Bielecki: „W końcu ruszamy w górę”
Nczas/ Daily Mail