Długie kolejki ustawiają się do lokali wyborczych w Rzymie, Mediolanie i innych miastach we Włoszech w dniu wyborów parlamentarnych. W południe w niedzielę frekwencja wynosiła około 20 procent, więcej niż w czasie wyborów przed pięcioma laty o tej samej porze.
Wraz z wyborami parlamentarnymi trwają wybory władz dwóch wielkich regionów kraju – stołecznego Lacjum i Lombardii.
W niektórych okręgach wyborczych i w poszczególnych komisjach głosowanie rozpoczęło się z opóźnieniem z powodu stwierdzonych błędów na kartach do głosowania.
Największe utrudnienia miały miejsce w Palermo, gdzie w nocy z soboty na niedzielę trzeba było w trybie pilnym ponownie wydrukować około 200 tysięcy kart, bo na tych wcześniej przygotowanych znaleziono błędy.
Z tego powodu niektóre lokale wyborcze w stolicy Sycylii zostały otwarte z dwugodzinnym opóźnieniem.
W Palermo, gdzie pojawiły się te utrudnienia, głosował prezydent Włoch Sergio Mattarella.
Przywódca prowadzącej w sondażach centroprawicy, były trzykrotny premier Silvio Berlusconi oddał głos w swym rodzinnym mieście, Mediolanie. Jego pojawienie pobudziło działaczkę feministyczną, która rozebrała się do zaczęła wrzeszczeć się „Twój czas minął”.
Berlusconi powiedział potem dziennikarzom, że nie widział tego incydentu.
Wybory potrwają do godz. 23.