
Chiny zastosują konieczne środki, by bronić swoich interesów w trwającym sporze handlowym z USA, choć wojna handlowa między tymi krajami byłaby szkodliwa dla całego świata – ocenił w czwartek szef chińskiego MSZ Wang Yi na konferencji prasowej w Pekinie.
„Historia uczy, że wojna handlowa nigdy nie rozwiązuje problemów”, a Chiny i USA powinny prowadzić „spokojny i konstruktywny dialog jako równi sobie” – powiedział Wang.
Chiny zastosują jednak „usprawiedliwioną i konieczną odpowiedź”, jeśli USA będą dalej zaostrzać politykę handlową – ostrzegł.
W tym roku administracja Donalda Trumpa nałożyła dodatkowe taryfy m.in. na pralki i elementy paneli słonecznych, których dominującym producentem są Chiny, oraz cła antydumpingowe na chińską folię aluminiową. Pracuje też nad nowymi cłami na stal i aluminium, przeciw którym w środę na spotkaniu Światowej Organizacji Handlu protestowały Chiny i 18 innych krajów.
W odpowiedzi na cła na pralki i panele słoneczne Chiny wprowadziły taryfy antydumpingowe na amerykańskie sorgo, a według ekspertów następny krok może dotyczyć amerykańskiej soi. Obie strony deklarują, że nie chcą wojny handlowej, a jedynie bronią swoich interesów.
Podczas konferencji prasowej szef chińskiego MSZ odniósł się również do sprawy Półwyspu Koreańskiego. Podkreślił, że Chiny są zadowolone z postępów osiągniętych przez obie Koree w związku z napięciami na tle północnokoreańskiego programu zbrojeń atomowych i balistycznych.
„Sprawa Półwyspu Koreańskiego nareszcie ruszyła się w dobrą stronę” – ocenił Wang.
W tym roku w związku z Zimowymi Igrzyskami Olimpijskimi w południowokoreańskim Pjongczangu doszło do widocznego ocieplenia w relacjach pomiędzy zwaśnionymi państwami koreańskimi, co rodzi nadzieje na rozpoczęcie dialogu na temat rozbrojenia nuklearnego.
Szef chińskiej dyplomacji podkreślił, że KRLD nie przeprowadziła ostatnio żadnych prób uzbrojenia, a USA i Korea Południowa zawiesiły na ten czas wspólne ćwiczenia wojskowe. Według Wanga jest to dowód na skuteczność proponowanej przez Chiny strategii „podwójnego zawieszenia”.
„Nadszedł kluczowy moment, w którym próbie poddane zostaną intencje wszystkich stron” – powiedział i zapewnił, że Chiny wspierają dążenia do rozbrojenia nuklearnego półwyspu.
Wang mówił też o lansowanej przez Pekin globalnej inicjatywie Pasa i Szlaku, która zakłada budowę lub modernizację korytarzy transportowych między Chinami a Europą, Azją i Afryką. Minister zaprzeczył podnoszonym przez ekspertów obawom, że inicjatywa ma na celu poszerzenie wpływów Pekinu, a chińskie inwestycje mogą być obciążone politycznie.
Od ubiegłorocznego XIX zjazdu rządzącej Komunistycznej Partii Chin (KPCh) Pekin prowadzi „niezależną politykę zagraniczną ważnego kraju nowej ery”, która „odzwierciedla wizję, styl i wartości Chin” – wskazał szef MSZ.
Rządzący krajem prezydent Xi Jinping zerwał z izolacjonizmem prezentowanym przez wszystkich chińskich przywódców od czasu Deng Xiaopinga i zapowiedział, że Chiny staną się potężnym i wpływowym na arenie międzynarodowej mocarstwem.
W przedstawionym w poniedziałek budżecie Chin wydatki na dyplomację wzrosły do 60 mld juanów (ponad 32 mld zł), czyli o 15 proc. w porównaniu z ubiegłym rokiem. W ciągu pięciu lat rządów Xi wydatki na politykę zagraniczną podwoiły się.
W tym czasie wzrost wydatków na politykę zagraniczną był prawie dwukrotnie szybszy niż wydatków na obronność, na którą Pekin przeznaczy w tym roku 1,1 bln juanów (prawie 600 mld zł) – wynika z przedstawionych planów.
W Pekinie trwa tegoroczna sesja Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych – chińskiego parlamentu. W niedzielę posłowie uchwalą proponowaną przez partię nowelę konstytucyjną, umożliwiającą Xi sprawowanie funkcji prezydenta bezterminowo. (PAP)