
Wielka Brytania zdołała odesłać do innych krajów europejskich zaledwie 314 nielegalnych imigrantów. W zamian podrzucono jej 461.
Te przepychanki możliwe są dzięki tzw. III Konwencji Dublińskiej. Pierwsza pozwalała krajowi do którego przybył nielegalny imigrant, udający uchodźcę, deportować go tam, skąd bezpośrednio przyjechał.
Uznawało się, iż jeśli wkroczył na terytorium dowolnego kraju Unii, to nie grozi mu już żadne niebezpieczeństwo. Stąd państwo, które znalazło się na jego kolejnym etapie podróży, mogło odesłać go do poprzedniego.
Nowa Konwencja uznaje jednak, że powinien to być pierwszy kraj unijny, w którym się znalazł. W Wielkiej Brytanii na deportację oczekuje 5712 imigrantów, z których praktycznie wszyscy przybyli z Francji z Calais.
Francja odmawia jednak przyjęcia ich twierdząc, że powinni być odesłani do kraju, w którym przekroczyli unijną granicę. To wymagałoby jednak odtworzenia przebytego przez nich szlaku. Tymczasem większość z tych, którzy mają być deportowani, po drodze nigdzie nie została zarejestrowana, a często nie wiadomo nawet jakiej są narodowości.
W rezultacie do Francji deportowano zaledwie 341 imigrantów – około 6 % tych, którzy powinni być do niej odesłani, bo reszty Paryż nie chciał przyjąć.
Zobacz też: „The Sun” porównuje Unię do mafii. „Donald Tusk jako Vito Corleone”
W międzyczasie Wielka Brytania zmuszona została do przyjęcia 461 imigrantów od innych państw unijnych. Dzieje się to na mocy tej samej Konwencji, która przewiduje łączenie rodzin.
Jeśli więc jakiś imigrant zainstalował się już w danym kraju, to teraz mogą przyjechać do niego członkowie rodziny, a dane państwo ma obowiązek ich przyjąć.
– Te liczby pokazują, iż Konwencja Dublińska jest całkowicie bezużyteczna – mówi Alp Mehmet wiceszef organizacji Migration Watch UK.
Ponieważ III Konwencja nie działa, to Unia Europejska szykuje kolejną – IV. Brytyjczycy zaczynają się jednak domagać, by Unia całkowicie odmówiła współpracy przy nowych regulacjach i wypowiedziała stare, z których nie ma żadnego pożytku.
Głosy sprzeciwu stały się coraz mocniejsze po ostatniej tragedii w Birmingham. Nielegalny imigrant z Sudanu, który dostał się do Wielkiej Brytanii w ciężarowce z Francji, zamordował na przystanku przypadkowego mężczyznę zadając mu aż 50 ciosów nożem.
W trakcie procesu zdiagnozowano u niego schizofrenię paranoidalną, co wpłynie na złagodzenie kary.