
MSZ w Warszawie opublikowało komunikat, w którym opisuje treść noty wysłanej do Berlina ws. reparacji wojennych od państwa niemieckiego oraz dodaje wyjaśnienia „w związku z toczącą się wokół noty dyskusją w środkach masowego przekazu”.
W opublikowanym przez MSZ w Warszawie oświadczeniu wyszczególniono dziewięć podpunktów z żądaniami i cztery punkty zawierające wyjaśnianie związane z „toczącą się wokół noty dyskusją w środkach masowego przekazu”.
W tekście czytamy, że Rzeczpospolita Polska domaga się „odszkodowania za straty materialne i niematerialne w wysokości 6 bilionów 220 miliardów 609 milionów złotych”. Warszawa żąda także „zrekompensowania ofiarom agresji i okupacji niemieckiej oraz członkom ich rodzin wyrządzonych im szkód i krzywd” oraz „podjęcia przez Republikę Federalną Niemiec systemowych działań prowadzących do zwrotu dóbr kultury zagrabionych z Polski, które znajdują się na terytorium Niemiec”.
Dalej czytamy, że warszawski rząd domaga się zwrócenia „zrabowanych przez państwo niemieckie w latach 1939-1945 aktywów i pasywów polskich banków państwowych i instytucji kredytowych” oraz uregulowania „należności wynikających z rabunkowej działalności Kas Kredytowych Rzeczy finansujących zbrodniczy wysiłek wojenny III Rzeszy oraz z działalności Banku Emisyjnego w Polsce”.
Wymieniona jest także „pełna rehabilitacja zamordowanych działaczy przedwojennej mniejszości polskiej oraz zrekompensowanie strat poniesionych przez organizacje polonijne w Niemczech”.
Rząd w Warszawie chce także „pełnego i systemowego uregulowana obecnego statusu Polaków i osób polskiego pochodzenia w Niemczech poprzez przywrócenie statusu mniejszości narodowej, w szczególności w kwestii nauczania języka ojczystego”, „właściwej współpracy z Rzeczpospolitą Polską w zakresie upamiętniania polskich ofiar II wojny światowej” oraz „podjęcia przez władze niemieckie skutecznych działań na rzecz zaprezentowania własnemu społeczeństwu prawdziwego obrazu wojny i jej skutków, szczególnie krzywd i szkód wyrządzonych Polsce i Polakom”.
MSZ publikuje wyjaśnienia
„Ponadto, w związku z toczącą się wokół noty dyskusją w środkach masowego przekazu, Ministerstwo Spraw Zagranicznych oświadcza, co następuje” – czytamy.
„W nocie użyte zostało pojęcie »odszkodowania« a nie »reparacje«, gdyż to pierwsze sformułowanie ma charakter zdecydowanie szerszy i obejmuje zarówno reparacje w rozumieniu prawnomiędzynarodowym, jak i inne roszczenia opisane w treści noty” – pisze dalej MSZ.
„Wbrew pojawiającym się nieprawdziwym informacjom, w nocie dyplomatycznej do Rządu Republiki Federalnej Niemiec została zawarta kwota należnych Rzeczpospolitej odszkodowań wynikająca z wyliczeń zawartych w Raporcie o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej 1939-1945” – zaznaczono.
„Rachunek strat wojennych spowodowanych przez ZSRR zostanie przygotowany w oparciu o badania analogiczne do tych, które doprowadziły do sporządzenia Raportu o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej 1939-1945, zgodnie z uchwałą Sejmu RP” – dodano w komunikacie.
Rzecznik MSZ stwierdził na koniec, że „ujawnienie opinii publicznej noty skierowanej bezpośrednio do innego państwa byłoby naruszeniem podstawowych zasad dyplomacji”.
– Noty dyplomatyczne nie stanowią informacji publicznej – wynika to jednoznacznie z orzecznictwa polskich sądów – powiedział.
Ataki na biura polityków PiS. Minister Kowalczyk: To wina Tuska