
Sprawę usiłowania zabójstwa 41-letniego mieszkańca Trójmiasta rozwiązali śledczy z gdańskiego Centralnego Biura Śledczego Policji i prokuratury. Do sprawy zostały zatrzymane cztery osoby, które miały postrzelić poszkodowanego, a następnie katować go pałkami.
Do zdarzenia doszło 15 sierpnia 2021 roku w Gdańsku. Czterech mężczyzn zaatakowało wtedy na ulicy, w pobliżu lokali gastronomicznych i handlowych 41-letniego mieszkańca Trójmiasta. – Sprawcy postrzelili z broni swoją ofiarę, a następnie skatowali pałkami. Nieprzytomnego mężczyznę zostawili na ulicy – poinformowała rzeczniczka Centralnego Biura Śledczego Policji podinsp. Iwona Jurkiewicz.
– Postrzelony w plecy, z wieloma połamaniami, ranny mężczyzna trafił do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy. Wówczas nie udało się rozwiązać tej sprawy, ale śledczy nie odpuszczali – zaznaczyła policjantka.
Nad sprawą pracowali policjanci z gdańskiego CBŚP wspólnie z Prokuraturą Regionalną w Gdańsku. – Na początku tego roku funkcjonariusze CBŚP dotarli do nowych wątków sprawy. Początkowe poszlaki i lakoniczne informacje zostały zweryfikowane i doprowadziły do ustalenia przebiegu zdarzenia – wyjaśniła.
– Według śledczych, za tak agresywne zachowanie mogą być odpowiedzialni członkowie zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym. Wszystko wskazuje na to, że podłożem zdarzenia mogły być porachunki pomiędzy skonfliktowanymi grupami przestępczymi z Trójmiasta – podała. Dodała przy tym, że w ostatnim czasie policjanci zatrzymali czterech mężczyzn w wieku od 24 do 45 lat.
Zatrzymani zostali doprowadzeni do Prokuratury Regionalnej w Gdańsku. – Przedstawiono im zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym oraz usiłowana zabójstwa i udziału w pobiciu – przekazała PAP rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Gdańsku Marzena Muklewicz.
– Prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania. Sąd uwzględnił wniosek i zastosował tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy wobec wszystkich podejrzanych – podała prokurator.