Zegar zagłady znów zbliży się do północy? Wskazówki mogą zostać przesunięte w styczniu

Zdjęcie ilustracyjne. / Foto: Pixabay/domena publiczna (kolaż)
REKLAMA

Od 1947 roku zarząd organizacji Bulletin of the Atomic Scientists na Uniwersytecie Chicagowskim raz w roku, w styczniu przesuwa wskazówki na tzw. Zegarze Zagłady, który pokazuje, jak blisko jesteśmy unicestwienia gatunku ludzkiego.

Zegar powstał jako ostrzeżenie przed wojną atomową między USA a ZSRR. W 1947 roku pokazywał godzinę za siedem dwunasta. Od tego czasu jego wskazówki przesuwano 24 razy.

REKLAMA

Obecnie brane są pod uwagę zagrożenia związane nie tylko z bronią atomową, ale też np. z technologiami zmieniającymi klimat oraz osiągnięciami w naukach biologicznych i nanotechnologii, które mogą spowodować nieodwracalne szkody, a zegar pokazuje, że od symbolicznej północy, czyli momentu zagłady ludzkości, dzieli nas 100 sekund.

Jego wskazówki przesuwano ostatnio przed wybuchem wojny na Ukrainie. Godzinę najdalszą od północy zegar wskazywał w 1991 roku, gdy USA i ZSRS podpisały umowę START I – pierwszy z traktatów o redukcji zbrojeń strategicznych.

Zegar wskazywał wówczas 17 minut do północy. Ostatni raz jego wskazówki przesunięto na początku 2020 roku – ze względu na rosnące zagrożenie wojną nuklearną i przyspieszające globalne zmiany klimatu.

Po raz kolejny wskazówki zegara mogą zostać przesunięte w styczniu 2023 roku. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że zbliży się on znów do północy w związku z eskalacją konfliktu na Ukrainie, gdyż doktryna wojskowa Rosji przewiduje, że Kreml może użyć broni atomowej, nawet jeżeli broni takiej nie użyje przeciwnik, w sytuacji, gdy zagrożone jest terytorium Rosji.

Rosja za swoje terytorium uważa obecnie zarówno okupowany od 2014 Krym, jak i nielegalnie anektowane obwody: zaporoski, chersoński, ługański i doniecki.


Tekst ukazał się w segmencie Postępy Postępu w numerze 43-44 (2022) „Najwyższego Czasu!”, który można nabyć TUTAJ.


 

REKLAMA