
Polacy, którzy wrócili z Wielkiej Brytanii do Polski zaczynają reemigrować na Wyspy. Ich zdaniem Zjednoczone Królestwo jest lepszym miejscem na przetrwanie kryzysu od Rzeczypospolitej.
„Od mojego wyjazdu z Wielkiej Brytanii upłynęły już dwa lata. Mam status osiedleńca. Czy przy powrocie, który planuję niebawem, muszę starać się o brytyjską wizę powrotną?” – to pytania zadane na grupie dla brytyjski reemigrantów przez jedną z internautek.
Bożena, bo to kobieta o takim imieniu jest autorką wpisu, jest jedną z wielu osób, które planują powrót na Wyspy. Akurat ta pani tłumaczy, że planuje wyjazd, by pomóc finansowo swoim dzieciom, które w Polsce spłacają kredyt. Obecnie rata zobowiązań przewyższa ich dochody.
„Wróciliśmy do Anglii z całą rodziną po trzech latach pobytu w Polsce. Różowo nie jest, ale z perspektywy tych kilku miesięcy (przyjechali na Wyspy w kwietniu br.) mogę powiedzieć, że to była bardzo dobra decyzja. Odetchnęliśmy z ulgą” – to inna internautka – pani Katarzyna.
Polacy, którzy pozostali na Wyspach także piszą w mediach społecznościowych, że zaczęli dostrzegać ponowny napływ swoich rodaków.
Reemigracja nie oznacza, że Zjednoczonego Królestwa nie dotknął kryzys. Wynajem mieszkań jest droższy, opłaty i paliwo tak samo. W dodatku zdarzają się braki prądu. Wciąż jednak finansowo lepiej żyje się w Wielkiej Brytanii niż w Polsce.
Trudno się jednak dziwić wyjeżdżającym. Jeśli spojrzymy tylko na suche dane, to Polacy stają się powoli jednym z biedniejszych narodów – już dawno wyprzedzenie m.in. przez sąsiadów z Czech.
Pisaliśmy o tym: