
England.pl to firma, która dorobiła się na bezpłatnych przelewach między Polską i Wielką Brytanią. Jej władze poinformowały niedawno zakupieniu komunikatora, powiązanych z nim serwisów, praw wizerunkowych oraz serwerów. Gadu-Gadu ma stać się częścią przyszłej działalności firmy i jest ważnym elementem całej strategii.
Według przeprowadzonego w sierpniu 2017 r. badania, popularnego niegdyś komunikatora używało aż 1,33 mln osób. Serwis GG.pl miał 321,4 tys. użytkowników i 45,6 mln odsłon. Dane wskazują na ciągłe choć nie tak wielkie jak dawniej zainteresowanie komunikatorem.
Ten fakt zdecydowała się wykorzystać firma England.pl, która zajmuje się aktualnie przelewami zagranicznymi. W oficjalnym komunikacie oświadczono: Nasza firma, England.pl sp. z o. z Koszalina, nabyła od Xevin Consulting Limited z siedzibą w Limassol (Republika Cypru) prawa do kultowego polskiego komunikatora Gadu-Gadu. To początek procesu przenoszenia usługi z powrotem do Polski oraz przygotowywania dla użytkowników zupełnie nowych funkcjonalności..
Zakup Gadu-Gadu to ukłon w ich kierunku, ale jest także elementem naszej długofalowej strategii biznesowej, w której mamy kilka innowacyjnych pomysłów jak wykorzystać możliwości komunikatora również na potrzeby wdrożenia innowacyjnych usług fintech – napisano.
Nie można jednoznacznie określić, jaką niespodziankę dla użytkowników internetu szykują władze England.pl. Marka Gadu-Gadu jest dobrze znana wielu internautom. Jednakże ze względu na dominację Facebooka została zepchnięta na drugi plan.
Komunikator wciąż jest wykorzystywany przez wiele firm. Stosuje się go do porozumiewania między zakładami, dostawcami oraz do wewnątrz biurowej komunikacji.
Gadu-Gadu ma również swoją ciemną stronę. Portal spidersweb.pl doniósł ostatnio, że komunikator stał się prawdziwym Eldorado dla pedofilów, którzy z jego pomocą polują na nieświadome ofiary.
PRZECZYTAJ: Wiemy, czy Lewandowski zagra w obu marcowych meczach kadry
Według niektórych opinii istnieje prawdopodobieństwo, że Gadu-gadu uda się odbić część udziałów w rynku. Wskazują na to sukcesy rodzimych wyszukiwarek, portali społecznościowych i komunikatorów z Rosji i Chin.
ZOBACZ TAKŻE: Prokuratura o nowych podejrzanych w sprawie zabójstwa Jaroszewiczów. „Podali szczegóły które mogli znać tylko sprawcy”
Źródło: linkedin.com/spidersweb.pl/fintek.pl/businessinsider.com.pl