Tysiące skazanych za przestępstwa drogowe w więzieniach. „Ich życie diametralnie się zmienia”

Zdjęcie ilustracyjne. / Foto: Pixabay
REKLAMA

Za murami więzień przebywa 6 305 skazanych za przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji; prawie trzy czwarte to osoby skazane za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego – poinformowała PAP ppłk Arleta Pęconek z zespołu prasowego Służby Więziennej.

Ze statystyk Służby Więziennej wynika, że za przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji w zakładach karnych obecnie przebywa 6 305 skazanych. Najwięcej, bo 4 845 osób, odpowiada za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego; 926 to skazani za spowodowanie wypadku komunikacyjnego, z czego 841 za spowodowanie wypadku, którego następstwem była śmierć albo ciężki uszczerbek na zdrowiu. 85 osób zostało skazanych za nieumyślne spowodowanie wypadku; ponad 100 skazanych prowadziło po cofnięciu uprawnień.

REKLAMA

Jak zaznacza Arleta Pęconek, wypadek jest wydarzeniem traumatycznym nie tylko dla ofiary, ale również dla sprawcy. – Należy też pamiętać, że rodziny obu uczestników zdarzenia ponoszą jego konsekwencje przez lata – powiedziała Pęconek.

Kiedy sprawca wypadku trafia do więzienia, na jego stan psychiczny nakłada się stres związany z izolacją. Cierpią także bliscy sprawców, nie tylko dlatego, że dotyka ich odium winy. Ich życie diametralnie się zmienia: tracą stabilizację, bywa, że czują się współodpowiedzialni, związki się rozpadają – mówiła Pęconek.

Dodała, że wypadek – zarówno dla ofiar, jak i sprawców – to wydarzenie bardzo silne, często powodujące traumę. – To, jak człowiek reaguje w sytuacji stresu, zależy od jego kondycji psychicznej. Silny stres może spowodować trudności z adaptacją do nowych warunków i nowej sytuacji życiowej. Może też wywołać refleksję, zmianę postawy i w efekcie powrót do równowagi psychicznej – powiedziała Pęconek.

Wśród skazanych są i tacy, którzy do końca kary pozostają odcięci od poczucia winy i szukają jej w otoczeniu, niechętni do pracy nad sobą, sami czujący się ofiarami. Odpowiedzialnością za wypadek obarczają innych uczestników ruchu, zachowanie ofiary, warunki zewnętrzne, pogodę – wskazała.

Dodała, że problemem wielu skazanych za przestępstwa komunikacyjne są uzależnienia, czyli nadużywanie alkoholu czy narkotyków. – Bywa, że sprawcy nie pamiętają wypadku; dopiero, kiedy są trzeźwi, uświadamiają sobie, co się stało – powiedziała.

Dla sprawców wypadków komunikacyjnych organizowane są w jednostkach penitencjarnych spotkania edukacyjne, programy resocjalizacyjne i readaptacyjne, a dla uzależnionych – terapie. Służba Więzienna informuje, że poza indywidualnymi spotkaniami funkcjonariusze prowadzą zajęcia grupowe – terapię uzależnień, programy dla tzw. pijanych kierowców, czy naukę udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej.

Jednym z programów, z którego mogą skorzystać osadzeni, jest HIOB (Human Interest of Behaviour) – program skierowany dla kierowców odbywających karę więzienia za jazdę w stanie nietrzeźwości lub w stanie po użyciu alkoholu.

Służba Więzienna realizuje również kampanie społeczne skierowane do społeczeństwa. – Występują w nich skazani, którzy odbywają karę pozbawienia wolności za wypadek ze skutkiem śmiertelnym. Ich świadectwa przemawiają do wyobraźni – dodała ppłk Arleta Pęconek z Centralnego Zarządu Służby Więziennej.

Na mocy podpisanego w czerwcu porozumienia o współpracy pomiędzy Służbą Więzienną a Inspekcją Transportu Drogowego w zakładach karnych i szkołach w całym kraju prowadzone będą lekcje edukacyjne. W ramach takich spotkań młodzież m.in. spotka się z osadzonymi, którzy spowodowali wypadek ze skutkiem śmiertelnym.

„Spowiedź” drogowego zabójcy da młodym ludziom do myślenia – zwróciła uwagę Pęconek. – Zwłaszcza kiedy usłyszą, że miał tyle lat co oni teraz, gdy po pijanemu wsiadł za kierownicę. I teraz staje przed nimi w więziennym drelichu, choć mógłby już kończyć studia. Taki przekaz uzmysławia zebranym „cienką granicę bezpieczeństwa” – powiedziała.

REKLAMA