
Rosja rozmieściła na Ukrainie ponad 500 syryjskich bojowników, którzy nie biorą udziału w walkach, a ich zadaniem jest ochrona obiektów w Ługańsku i Doniecku.
Doświadczeni bojownicy zostali wyciągnięci głównie z jednostek rządowych, które były wspierane, szkolone i zarządzane przez Rosję w walce z siłami opozycji i Państwem Islamskim.
Ponoć Rosja zwerbowała Syryjczyków, w tym byłych rebeliantów, za pośrednictwem swoich sił specjalnych i prywatnej Grupy Wagnera, a następnie wysłała na Ukrainę.
Anonimowy ukraiński urzędnik powiedział, iż Kijów otrzymywał sygnały z terenu, że Syryjczycy zostali rozmieszczeni na Ukrainie, ale nie zostali wysłani na linię frontu ze względu na kwestie techniczne i barierę językową.
Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka, które monitoruje konflikt w Syrii, poinformowało, że 2 tys. syryjskich bojowników brało udział w obronie okupowanego przez Rosję terytorium w rejonie Chersonia i Doniecka.
Liczba syryjskich ofiar śmiertelnych jest znacznie wyższa, niż podawano, a w ukraińskim bombardowaniu zginęło do tej pory co najmniej 50 z nich.
Tekst ukazał się w segmencie Postęp w Świecie w numerze 47-48 (2022) „Najwyższego Czasu!”, który można nabyć TUTAJ.








![Tak bawi się kielecka policja wieczorami? Mieszkańcy oburzeni „paleniem gumy”. Wszystko się nagrało [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2023/08/policja-kogut-napis-100x70.jpg)