Ostatnie chwile Jana Nowickiego. „Nagle upadł”

Jan Nowicki. Foto: print screen z YouTube/Media Events
Jan Nowicki. Foto: print screen z YouTube/Media Events
REKLAMA

W wieku 83 lat zmarł Jan Nowicki. Media opisują ostatnie momenty życia wybitnego aktora.

Jak opisuje „Super Express”, w miniony weekend aktor brał udział w lokalnej uroczystości w Kowalu – miejscowości, z której pochodził. Pojawił się w odświętnym mundurze strażackim, bowiem lata temu sam wstąpił do kowalskiej Ochotniczej Straży Pożarnej.

REKLAMA

Tamtejszy radny Wojciech Kowal powiedział „SE”, że „był tego dnia słaby, gorzej wyglądał”, ale nikt nie zakładał najgorszego scenariusza.

We wtorek, 6 grudnia jego stan mocno się pogorszył. – Kiedy prowadziła go (żona – red.) pod rękę, Jan nagle upadł – przekazał informator „SE”.

Chwilę po północy do jego domu przyjechało pogotowie. Nowicki był reanimowany, ale jego życia nie udało się uratować.

Podobnie o okolicznościach śmierci wypowiada się burmistrz Kowala, Eugeniusz Gołembiewski. – Janek zjadł kolację i poszedł spać. Około pierwszej w nocy obudził się, wstał i się przewrócił… – powiedział „Faktowi”.

Znałem Jana od urodzenia, był moim chrzestnym. Ostatni raz wiedzieliśmy się w sobotę, jeszcze przed uroczystościami z okazji 120. rocznicy powstania Orkiestry Dętej Straży w Kowalu. Nic nie wskazywało na to, że śmierć przyjdzie tak nagle – dodawał.

Na razie nie podano do publicznej wiadomości, co było bezpośrednią przyczyną śmierci Nowickiego. Informator „SE” podaje, że to prawdopodobnie zawał, ale 100 proc. pewności nie ma.

83-letni aktor w ostatnim czasie zmagał się z problemami zdrowotnymi. Miał m.in. zaniki pamięci. To objawy charakterystyczne dla choroby Alzheimera, jednak nigdy nie potwierdzono, czy aktor rzeczywiście się z nią zmagał. Miał również problemy z nogami. Poruszał się o lasce.

Nie żyje Jan Nowicki. Ekranowy „Wielki Szu”, znakomity aktor, miłośnik pięknych kobiet, kibic Wisły Kraków

REKLAMA