Miesiąc od eksplozji w Przewodowie. Poseł Konfederacji zadaje niewygodne pytania [VIDEO]

Krzysztof Tuduj.
Krzysztof Tuduj. / Fot. PAP
REKLAMA

Od wybuchu ukraińskiej rakiety przeciwlotniczej w Przewodowie, w wyniku którego śmierć poniosło dwóch obywateli RP, minął miesiąc. Poseł Konfederacji Krzysztof Tuduj z mównicy sejmowej zadał rządowi związane z tym wydarzeniem pytania.

To dramatyczne wydarzenie przechodzi jakby bez echa. Nie mamy rzetelnej, konkretnej informacji ze strony rządowej, ze strony ministra obrony narodowej o tym, jak wygląda bezpieczeństwo polskiej ziemi graniczącej z Ukrainą, polskiego nieba – rozpoczął wystąpienie sejmowe Tuduj.

REKLAMA

Były argumenty, że jak rakieta leci przez parę sekund, to i tak nikt jej nie strąci. Pytanie, czy gdyby leciała przez kilkadziesiąt sekund albo nawet minutę, to byśmy sobie z nią poradzili? Były argumenty, że żadne państwo nie jest w stanie… że żadne siły zbrojne nie chronią całego terytorium państwa, ale my nie jesteśmy teraz w trakcie wojny, nie musimy bronić całego polskiego nieba – mówił poseł Konfederacji.

Następnie publicznie zadał kilka pytań. – Czy ludzie, którzy mieszkają przy granicy z Ukrainą, mogą czuć się bezpiecznie? Czy my mamy tu jakąś koncepcję? Czy oczekujemy od Ukrainy, która dostaje od nas wsparcie wręcz militarne, żeby być może szczególnie zabezpieczyła te tereny? Czy my prowadzimy politykę asertywną? Mówiąc: 'my’, mam na myśli obecnie rządzącą siłę, rząd Mateusza Morawieckiego – pytał Tuduj.

Uważam, że tej sprawie nie nadano odpowiedniego znaczenia, jest niewyjaśniona, ciągle nie znamy przyczyny, nie znamy dokładnego przebiegu zdarzenia. Posiedzenie Komisji Obrony Narodowej w tej sprawie została odwołane, następuje tu zasłonięcie, zaciemnienie sprawy za pomocą jakiejś komisji, która będzie obradować nie wiadomo ile i jakiś raport przedstawi na święty nigdy. Konfederacja apeluje o to, żeby rząd dał czytelny komunikat na temat tego, jak wygląda bezpieczeństwo polskiego nieba – podsumował Tuduj.

 

REKLAMA