Palił w piecu odpadami i powołał się na Kaczyńskiego. Grozi mu wysoka grzywna

Grójec, 12.07.2022. Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński na spotkaniu w Zespole Szkół im. AK Obwodu „Głuszec” w Grójcu, 12 bm. z mieszkańcami miasta. (ps/dw) PAP/Paweł Supernak
Grójec, 12.07.2022. Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński na spotkaniu w Zespole Szkół im. AK Obwodu „Głuszec” w Grójcu, 12 bm. z mieszkańcami miasta. (ps/dw) PAP/Paweł Supernak
REKLAMA

Mieszkaniec Wejherowa na Kaszubach palił w piecu odpadami. Gdy strażnicy miejscy chcieli wlepić mu za to mandat, odmówił jego przyjęcia i powołał się na słowa Jarosława Kaczyńskiego. Po kilku tygodniach mężczyzna został przesłuchany. Grozi mu do 5 tys. zł grzywny.

Prezes Prawa i Sprawiedliwość mówił jakiś czas temu w Nowym Targu w Małopolsce, że gdy ceny surowców są tak drogie, to można opalać swoje domy „wszystkim, poza oponami”.

REKLAMA

– Trzeba w tej chwili palić wszystkim, poza oponami czy podobnymi szkodliwymi rzeczami, bo Polska musi być ogrzana – mówił dokładnie Jarosław Kaczyński.

Mieszkaniec Wejherowa na Kaszubach najwyraźniej uwierzył, że słowa prezesa PiS od razu stają się prawem, bo stwierdził, że będzie mógł teraz bezkarnie ogrzewać swój dom odpadami.

34-latek mieszkający na ulicy Strzeleckiej palił w picu czym popadło, aż w końcu jego sąsiedzi wezwali straż miejską.

– Mężczyzna w piecu typu „koza” spalał wiórowe płyty meblowe. W okolicy ulicy Strzeleckiej unosił się gesty, czarny i śmierdzący dym. Za spalanie odpadów mężczyźnie zaproponowano mandat karny w kwocie 500 złotych, ten jednak odmówił jego przyjęcia – relacjonują funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce.

Mężczyzna, nie przyjmując mandatu, powołał się na wspomniane słowa Kaczyńskiego. Wówczas uważał, że nie zrobił nic nielegalnego.

Po kilku tygodniach zmienił jednak zdanie. Jak podaje „Onet” 34-latek został przesłuchany. Tym razem przyznał się do winy i wyraził skruchę. Sąd może go ukarać grzywną wynoszącą nawet 5 tysięcy złotych.

REKLAMA