Agentka ABW zdemaskowana. Wpadka czy celowe działanie podczas pracy komisji ds. Amber Gold?

fot. PAP/Radek Pietruszka
REKLAMA

Podczas przesłuchania b. agentki ABW przed komisją ds. Amber Gold przez chwilę jej głos nie został zmodyfikowany i w ten sposób zaistniała możliwość, że została ona zdekonspirowana.

„Złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa w czasie fatalnego przesłuchania agentki ABW. Wbrew prawu jej głos, element chronionego wizerunku, został upubliczniony. Ktoś za ten bałagan musi odpowiedzieć” – napisał poseł ” Witold Zembaczyński z Nowoczesnej na twitterze.

REKLAMA

Czytaj też: Szokujące zeznania funkcjonariusza ABW przed komisją „Amber Gold”. Rzucają nowe światło na sprawę

Poseł Zembaczyński oraz Krzysztof Brejza (PO), podczas konferencji prasowej w Sejmie stwierdzili, że podczas dzisiejszego przesłuchania przed komisją ds. Amber Gold mogło dojść do pogwałcenia ustawy o ABW, która zapewnia agentom ochronę.

Czytaj też: Jeden z liderów opuszcza Nowoczesną. Na pożegnanie mocne słowa. „Sojusz z PO to samolikwidacja tej partii” [VIDEO]

Podczas przesłuchania b. agentki przez chwilę, z powodu problemów technicznych, słychać było jej niezniekształcony głos.

W odpowiedzi na to, szef ABW powiedział, że dane agentki nie zostały ujawnione.

Posłowie PO i Nowoczesnej złożyli dziś zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie. Twierdzą, że za pracę komisji odpowiada jej prezydium. Za ujawnienie wbrew przepisom informacji tego typu, grozi kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Przewodnicząca komisji, posłanka Małgorzata Wasserman stwierdziła, że za tego typu kwestie techniczne odpowiada Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Źródło: Onet.pl, Gazeta.pl

REKLAMA