Co z tą wiosną? Spóźnia się już 3 tygodnie i nie wiadomo kiedy przyjdzie. „Nieciekawe prognozy na kwiecień”

REKLAMA

Dziś pierwszy dzień kalendarzowej wiosny, ale wiosna meteorologiczna powinna przyjść już trzy tygodnie temu. Według 30-letnich statystyk w Warszawie mrozy powinny kończyć się 25 lutego. Na zachodzie Polski ciepło i wiosennie powinno być już od 30 stycznia. Jeszcze wcześniej wiosna powinna rozpocząć się na zachodzie Europy. Tymczasem sporą część kontynentu wciąż pokrywa śnieg, a temperatury spadają poniżej zera. Co się dzieje?

To ewidentne przesunięcie się pór roku eksperci Duńskiego Instytutu Meteorologii przypisują sytuacji wokół bieguna północnego. Jest tam wyjątkowo ciepło, nawet 20 stopni powyżej średniej wieloletniej. To ma wpływać na ochłodzenie w innych rejonach Ziemi.

REKLAMA

Spora część Europy wciąż jest pod śniegiem. Śnieżyca zaatakowała dziś Sokółkę w woj. podlaskim, śnieg padał we francuskiej Marsylii. Stan pokrywy śnieżnej na naszym kontynencie i w kraju widać na mapkach poniżej:

Ciepłe powietrze wciąż jest daleko od nas. Polska znajduje się na pograniczu klina zatoki wyżowej sięgającej znad Azorów po Islandii. Taki układ powoduje, że nad nasz kraj spychane jest chłodne powietrze pochodzenia arktycznego. Nadchodzące dni przyniosą więc słabe opady śniegu, a na krańcach północno-zachodnich Polski śniegu z deszczem.

Dodatkowo nocne rozpogodzenia sprzyjać będą spadkom temperatury. W dzień jest w miarę ciepło wyłącznie dzięki promieniom coraz wyżej operującego Słońca, ale noc wciąż należy do mrozu. Tak ma być aż do niedzieli, kiedy temperatura ma wzrosnąć nawet do 11 stopni C. Jednak to wiosenne „okno pogodowe” nie potrwa długo. W kolejne dni można się spodziewać nawet śnieżyc.

Co gorsza, szybkiego ocieplenia nie należy spodziewać się nawet w kwietniu. Amerykańska rządowa agencja NOAA opracowała długoterminową prognozę z której wynika, że w Polsce będzie w tym miesiącu zimniej niż zwykle.

Czyżby więc prawdziwa wiosna miała nadejść dopiero w maju?

Czytaj też: Czy odnajdą Mackiewicza? Szerpowie znieśli spod Mount Everest ciało austriackiego himalaisty

REKLAMA