„Marginalne ugrupowanie hejterów i krzykaczy”. Tyszka tłumaczy swoje słowa o Konfederacji [VIDEO]

Stanisław Tyszka.
Stanisław Tyszka. / foto: screen YouTube: Radio ZET
REKLAMA

Stanisław Tyszka, poseł Konfederacji i partii Nowwa Nadzieja (dawniej KORWiN), był gościem programu „Gość Radia ZET”. Na antenie musiał zmierzyć się z niewygodnym pytaniem.

Wcześniej mówił Pan o Konfederatach, że to „marginalne ugrupowanie hejterów i krzykaczy”. Był taki wywiad dla Polsatu, maj 2019 rok – przypomniała prowadząca program Beata Lubecka.

REKLAMA

W maju 2019 roku, w studio Polsat News, Tyszka (wówczas poseł Kukiz’15), mówił o Konfederacji, że „to marginalne ugrupowanie hejterów i krzykaczy”. – My pracujemy uczciwie, bo za to nam płacą obywatele. Przedstawiamy konstruktywne projekty, a nie chodzimy i krzyczymy – deklarował polityk.

Pytany z kolei o to czy posłowie, którzy opuścili Kukiz’15 i dołączyli do Konfederacji to strata dla jego ugrupowania, odparł: „nie, to dla nas wielki zysk”. – Zyskujemy wspaniałych ludzi, wielu się do nas przyłączyło w wyborach samorządowych, teraz mamy świetną ekipę do Parlamentu Europejskiego – dodał.

„Nie mówiłem o Konfederacji w obecnym kształcie”

Jak teraz Tyszka tłumaczy swoje słowa? – Jeszcze Konfederacja w obecnym kształcie wtedy nie istniała. Było koło, które było takim zalążkiem w Sejmie i to było koło tworzone m.in. przez Panów Liroya i Jakubiaka, którzy zostali wyrzuceni z Kukiz’15 (…) i oni się wypowiadali w sposób bardzo nieelegancki i ja w tym kontekście takich słów użyłem – powiedział poseł Nowej Nadziei.

Na uwagę dziennikarki, że były to tylko dwie osoby, Tyszka stwierdził, iż „tam było ze trzy, cztery osoby”. Przypomnijmy, iż w marcu 2019 roku koło poselskie Wolność i Skuteczni przekształciło się w koło Konfederacja. Oprócz wspomnianych Piotra Liroya-Marca i Marka Jakubiaka, w jego skład wchodzili Jakub Kulesza, Jacek Wilk oraz Robert Winnicki. Ta ostatnia trójka ciągle pozostaje w Konfederacji.

Tyszka podkreślił, iż nie mówił „o Konfederacji w obecnym kształcie, czyli o sojuszu tych przede wszystkim trzech ugrupowań”. Jak dodał do dołączenia do partii Nowa Nadzieja i Konfederacji przekonał go Sławomir Mentzen.

Sławomir Mentzen jest jedynym liderem partii w Polsce, który jest i doktorem ekonomii, i przedsiębiorcą odnoszącym spore sukcesy, i w ogóle fizykiem (…) bardzo ciekawy człowiek, poukładany, gromadzący wspaniałych ludzi, ja tych ludzi poznaję od dwóch miesięcy i bardzo cieszę się, że jestem w środowisku ludzi ideowych – powiedział polityk.

REKLAMA