Maroko wobec afery korupcyjnej w Parlamencie Europejskim

Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
Zdjęcie ilustracyjne. / foto: Pixabay
REKLAMA

Skandal korupcyjny nazywany „Qatargate”, który wstrząsnął Parlamentem Europejskim na krótko przed świętami Bożego Narodzenia, ma też swoją odnogę marokańską. Wszystko wskazuje na to, że „mózgiem” afery jest były włoski eurodeputowany Antonio Panzeri, który jest z kolei przyjacielem obecnego ambasadora Maroka w Polsce Abderrahima Atmouna.

Panzeri był posłem do Parlamentu Europejskiego do 2019 roku i był wówczas członkiem komisji odpowiedzialnej za stosunki z Maghrebem. Wiadomo już, że dwóch oskarżonych w aferze przez belgijską prokuraturę, regularnie otrzymywało pieniądze na kartę kredytową, a także prezenty od ambasadora Atmouna.

REKLAMA

Relacje Panzeriego z Marokiem sięgają 2011 roku. Według brytyjskiej gazety „Financial Times”, w tym roku Panzeri rozpoczął współpracę z Atmounem, który był przedstawicielem Maroka przy wspólnej komisji, której Włoch był przewodniczącym ze strony PE.

Już w 2010 roku włoski eurodeputowany zabiegał o przekazanie znacznych środków na rzecz Rabatu i głosował za umową o handlu i rybołówstwie z Marokiem. Niedługo przed aresztowaniem, Panzeri i jego rodzina mieli spędzać sylwestra w hotelu „La Mamounia” w Marrakeszu.

W sprawie afery Maroko umywa ręce. Za pośrednictwem MSZ zareagowało na belgijskie śledztwo, określając je jako „medialne i prawne szykanowanie” tego kraju. Panzeri jednak sypie, a swoją drogą ciekawy będzie los urzędującego w Polsce ambasadora Królestwa Atmouna?

Źródło: Beldi.net

REKLAMA