Zwiększa się obecność floty rosyjskiej na Morzu Śródziemnym

Rosyjski atomowy okręt podwodny typu Victor III. Zdjęcie ilustracyjne. Foto: wikimedia
REKLAMA

Zwiększa się obecność floty rosyjskiej na Morzu Śródziemnym, istnieje wysokie ryzyko incydentów – oświadczył w czwartek szef sztabu włoskiej marynarki wojennej admirał Enrico Credendino. Odnotował, że postawa Rosjan jest „agresywna”.

W wystąpieniu przed komisją obrony włoskiej Izby Deputowanych admirał Credendino podkreślił, że skutki wojny na Ukrainie w kontekście bezpieczeństwa Włoch są dostrzegalne na morzu.

REKLAMA

Notuje się, zaznaczył, „ogromny wzrost liczby jednostek rosyjskiej floty na Morzu Śródziemnym i na Morzu Czarnym do poziomu, jakiego nie było nawet w czasach zimnej wojny”.

„Liczba rosyjskich okrętów na Morzu Śródziemnym wzrosła. To wysoka liczba, która nie stanowi bezpośredniego zagrożenia dla naszego terytorium, ale bardzo zwiększa napięcie” – przyznał włoski admirał, cytowany przez Ansę.

Następnie stwierdził: „Rosjanie mają agresywną postawę, która nie była czymś codziennym na Morzu Śródziemnnym i była ewidentna tylko na Bałtyku. Ryzyko incydentu jest prawdopodobne, a kiedy do niego dochodzi nie wiadomo, jak się może skończyć” – oświadczył szef włoskiej marynarki wojennej.

Ocenił też, że na Morzu Śródziemnym panuje „niestabilna równowaga”.

„Nie widziano nigdy wcześniej czterech grup lotniskowców: włoskiego, francuskiego, amerykańskiego i hiszpańskiego okrętu amfibijnego. Rosjanie bez problemu docierają aż do Morza Jońskiego, robią wypady w tym kierunku z grupą trzech nowoczesnych okrętów” – mówił admirał.

Ocenił, że sytuacja jest „złożona i niespokojna, a ryzyko incydentów wysokie”.

REKLAMA