
Nie żyje młody milioner z Zakopanego. 38-letni Marian Pędzimąż został znaleziony martwy w swoim domu w poniedziałek około południa. Śledczy wstępnie wykluczyli udział osób trzecich.
Marian Pędzimąż pierwsze duże pieniądze zarobił już jako 21-latek, bowiem jako pierwszy sprowadził do Polski stado reniferów z Laponii. W okresie przed Świętami Bożego Narodzenia, początkowo w Zakopanem, a później w różnych częściach Polski rozstawiał zwierzęta w „zagrodach Świętego Mikołaja” w centrach miast oraz przy galeriach handlowych. Te ostatnie płaciły za atrakcję, przyciągającą klientów z dziećmi.
Pędzimąż zbudował też na Podhalu „imperium” gastronomiczno-turystyczne – był wspólnikiem i właścicielem kilku lokali w Zakopanem. Serwowano w nich pizzę, kebab, frytki belgijskie czy lody tradycyjne na wagę. Mężczyzna prowadził także sklepy spożywcze przy Krupówkach, Kuźnicach – na starcie wielu tatrzańskich szlaków – a także w rejonie dworca kolejowego w Zakopanem. Pędzimąż poczynił także inwestycje w nieruchomości. Ponadto uruchomił lodowisko w pobliżu stacji narciarskiej Nosal. Cieszyło się ono sporym powodzeniem.
W poniedziałek 20 lutego 38-latek został znaleziony martwy we własnym domu. Ze wstępnych ustaleń śledczych wynika, że do śmierci mężczyzny nie przyczyniły się działania osób trzecich.
Pogrzeb milionera odbędzie się 25 lutego. Msza święta oraz uroczystości pogrzebowe rozpoczną się o godz. 13.30 w Kaplicy Cmentarnej w Zakopanem.