
Gościem Bogdana Rymanowskiego w Radiu ZET był szef Najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś. Rozmowa dotyczyła m.in. kontroli NIK w Orlenie, do której spółka Skarbu Państwa nie chce dopuścić, blokując prace kontrolerów.
– Niestety, taką mamy sytuację, że nie możemy przeprowadzić kontroli w spółce Skarbu Państwa, w Orlenie, z uwagi na to, że z naszych informacji wynika, iż rada nadzorcza Orlenu podjęła decyzję, aby rzeczywiście nie wpuszczać naszych kontrolerów do przeprowadzenia tej kontroli – mówił Banaś.
– Chociaż, chcę powiedzieć, że kontrole, które żeśmy podjęli w maju 2022 roku to były kontrole planowe. Zaplanowane i zatwierdzone przez kolegium Najwyższej Izby Kontroli. I dwie kontrole – jedna dotyczyła realizacji działań w celu poprawy bezpieczeństwa paliwowego w sektorze naftowym, a druga dotyczyła wydatków z fundacji spółek Skarbu Państwa i tworzonych właśnie fundacji przez te spółki – zaznaczył.
Dodał, że w przypadku Orlenu mamy do czynienia z „dużą kwotą” do sprawdzenia – ponad 3 mld zł.
Banaś, pytany czy to decyzja Obajtka czy rady nadzorczej Orlenu, odparł, że z ustaleń NIK wynika, że decyzję podjęła rada. – Chcę panu redaktorowi powiedzieć, że w czwartek (…) pan Obajtek zgłosił się do złożenia zeznań w związku z kontrolą, którą prowadzimy w Ministerstwie Aktywów Państwowych – dodał.
Jak tłumaczył, Obajtek „został wezwany”. – Prawie trzy godziny był przesłuchiwany, bardzo w sposób kulturalny wyjaśniał, o co go pytali kontrolerzy, tak, że mamy tutaj obszerny materiał zebrany, dotyczący właśnie działań Ministerstwa Aktywów Państwowych – mówił Banaś.
Rymanowski przypomniał, że jeszcze niedawno Obajtek twierdził, że nie ma żadnych podstaw prawnych, by NIK kontrolował Orlen. Miał też dysponować czterema ekspertyzami kancelarii prawnych w tej sprawie.
– On zeznaje w związku z kontrolą w Ministerstwie Aktywów Państwowych, a nie w związku z kontrolą w Orlenie – podkreślił Banaś.
– Myśmy wezwali go na podstawie art. 29 w związku z kontrolą w Ministerstwie Aktywów Państwowych i tutaj się zgłosił. Natomiast jeśli chodzi o kontrole w Orlenie, nie mamy takiej zgody, prowadzimy spór prawny – przyznał szef NIK, podkreślając, że jest to sytuacja bezprecedensowa. Zaznaczył, że przez ostatnie lata NIK mógł prowadzić kontrole, także w spółkach Skarbu Państwa i w fundacjach.
– Niestety ostatnio mamy sytuację taką, że nie wpuszczają naszych kontrolerów na prowadzenie kontroli – dodał.