
Wraca sprawa śmierci ciężarnej 30-latki z Pszczyny. Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej w Katowicach ocenił, że dwaj lekarze ze Szpitala Powiatowego w Pszczynie naruszyli ustawę o zawodzie lekarza oraz kodeks etyki lekarskiej. Wcześniej kontrola NFZ potwierdziła liczne nieprawidłowości w organizacji, sposobie realizacji i jakości świadczeń udzielonych pacjentce.
Do tragedii doszło niemal 2,5 roku temu, we wrześniu 2021 roku. Wówczas do pszczyńskiego szpitala trafiał 30-latka w 22. tygodniu ciąży, której odeszły wody płodowe. U dziecka już wcześniej stwierdzono wady rozwojowe.
Ostatecznie pacjentka zmarła w wyniku wstrząsu septycznego. Według rodziny zmarłej lekarze przyjęli wobec pacjentki „postawę wyczekującą”, mimo że czuła się ona coraz gorzej. To, że za długo czekali z zakończeniem ciąży, miało przyczynić się do jej zgonu.
Po śmierci pacjentki środowiska proaborcyjne usiłowały połączyć tę sprawę z wyrokiem TK ws. aborcji eugenicznej. Warto jednak podkreślić, że w Polsce zakończenie ciąży w przypadku zagrożenia życia matki wciąż jest legalne.
Trzej lekarze z pszczyńskiego szpitala usłyszeli zarzuty prokuratorskie dotyczące nieumyślnego spowodowania śmierci i narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Podejrzani nie przyznali się do winy.
Z informacji reporterki RMF FM wynika, że śledztwo w Prokuraturze Regionalnej w Katowicach jest na końcowym etapie.
Postępowanie prowadzone przez Rzecznika Odpowiedzialności zawodowej wciąż jest w toku i prawdopodobnie skończy się w okręgowym sądzie lekarskim. Lekarze mogą tam otrzymać różne kary – od upomnienia, nagany, poprzez karę pieniężną po zawieszenie lub pozbawienie prawa wykonywania zawodu.
W grudniu 2021 roku, w związku z potwierdzonymi nieprawidłowościami, Narodowy Fundusz Zdrowia nałożył na szpital w Pszczynie karę w wysokości blisko 650 tys. zł, w tym: maksymalną karę w wysokości ponad 615 tys. zł z tytułu niedochowania należytej staranności w opiece nad pacjentką, około 32 tys. zł z tytułu niewłaściwego prowadzenia dokumentacji medycznej.
Śmierć 30-latki w Pszczynie. Lewica chciała wykorzystać tragedię. Kontrola wykazała nieprawidłowości