Bez medalu w drużynowym konkursie skoków. Polscy skoczkowie poza podium

Dawid Kubacki i Kamil Stoch. Foto: PAP
Dawid Kubacki i Kamil Stoch. Foto: PAP
REKLAMA

Polska, w składzie: Kamil Stoch, Piotr Żyła, Aleksander Zniszczoł i Dawid Kubacki, zajęła czwarte miejsce w drużynowym konkursie skoków podczas narciarskich mistrzostw świata w Planicy. Triumfowała Słowenia, a na kolejnych pozycjach znalazły się Norwegia i Austria.

Słowenia wyprzedziła Norwegię o 12,9 pkt. Strata Austrii wyniosła już 39,5 pkt, a Polski – 49,8.

REKLAMA

Wytypować podium w sobotnich zawodach drużynowych było niezwykle trudno. Pięć reprezentacji prezentowało bowiem bardzo wyrównany poziom. Gdyby zsumować dorobek piątkowego konkursu indywidualnego to najlepszą i piątą ekipę dzieliło tylko 20 punktów.

Ostatecznie rywalizacja aż tak zacięta nie była, ale walka o medale trwała niemal do samego końca. Słowenia na półmetku wyprzedzała Norwegię o 9,8 pkt i w finale jeszcze przewagę powiększyła. To zasługa przede wszystkim Anze Laniska i Timiego Zajca, którzy byli najlepsi w nieoficjalnej indywidualnej klasyfikacji.

Biało-czerwoni po pierwszej serii zajmowali piątą lokatę. O ile Stoch i Kubacki spisali się w niej bardzo dobrze, uzyskując odpowiednio 136 i 137 m, to gorszy skok przydarzył się Zniszczołowi – 122 m. Żyła natomiast miał 131 m.

Polaków od podium dzieliło wówczas 14,1 pkt i byli blisko odrobienia straty. Przed skaczącym w ostatniej serii Kubackim trener Thomas Thurnbichler zdecydował się skrócić rozbieg. Aby zaliczono z tego tytułu bonifikatę punktową zawodnik musi osiągnąć odległość co najmniej 95 proc. rozmiaru skoczni. W tym przypadku oznaczało to 131 m, ale Kubacki skoczył 128,5 i biało-czerwoni zakończyli zmagania na czwartej pozycji.

Indywidualnie Kubacki osiągnął siódmy wynik, Stoch 10., Żyła 16., a Zniszczoł 18.

Na piątym miejscu uplasowali się broniący tytułu Niemcy.

Polacy wrócą ze Słowenii z dwoma medalami wywalczonymi indywidualnie – złotym Żyły na obiekcie normalnym i brązowym Kubackiego na dużym.

REKLAMA