REKLAMA
Strona główna Świat Europa Antysemityzm, rasizm. Za to mogą nie przyznawać obywatelstwa

Antysemityzm, rasizm. Za to mogą nie przyznawać obywatelstwa

Paszport Fot. ilustr. Pixabay
REKLAMA

Rząd Niemiec chce wprowadzać ułatwienia w otrzymaniu niemieckiego obywatelstwa, ale pojawiają się pomysły, by nie dotyczyło to osób o poglądach antysemickich czy rasistowskich. Miałoby to być sprawdzane podczas testu neutralizującego.

Niemiecki rząd zapowiada ułatwienie procesu naturalizacji – obywatelstwo byłoby przyznawane po pięciu latach pobytu w Niemczech lub nawet po trzech w przypadku „szczególnych osiągnięć integracyjnych”. Obecnie czas ten wynosi osiem lat. Ponadto osoby naturalizowane powinny mieć możliwość zachowania ewentualnego drugiego obywatelstwa.

REKLAMA

Koalicjant z FDP chce jednak wprowadzić test na poglądy. Jeśli będą niewłaściwie, obywatelstwo może nie zostać przyznane.

„Nie należy naturalizować nikogo, kto ma poglądy antysemickie” – podkreślają przedstawiciele FDP, przekonując, że należy zwrócić na to większą uwagę podczas naturalizacji.

„Każdy, kto chce zostać Niemcem, musi podzielać wartości Ustawy Zasadniczej” – mówi w dzienniku „Welt” o swojej inicjatywie sekretarz generalny FDP Bijan Djir-Sarai. Jego zdaniem, w ramach istniejących testów naturalizacyjnych należałoby także sprawdzać członkostwo w organizacjach antykonstytucyjnych oraz udział w antysemickich protestach.

„Ważne są dla nas trzy aspekty: opanowanie języka niemieckiego, finansowanie własnego utrzymania, wartości Ustawy Zasadniczej. Nie powinny podlegać dyskusji takie kwestie jak rasizm, antysemityzm czy równość kobiet i mężczyzn” – podkreśla Djir-Sarai.

W teście naturalizacyjnym zadawane są pytania dotyczące Ustawy Zasadniczej i systemu politycznego RFN. Pomysły, by go rozszerzyć pojawiają się od kilku lat. Niewykluczone, że teraz tropiciele antysemityzmu na każdym kroku dopną swego.

W tej kwestii jednak lewica kłóci się z lewicą. Choć przyznają, że antysemityzm to rosnący problem w Niemczech, bo np. ci z Zielonych albo z Lewicy twierdzą, że nie można za to obwiniać przybyszy zza granicy, gdyż to dyskryminacja.

REKLAMA